Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 43:Kelia biegła ile sił w nogach . Jej...

« poprzedni dopis
 
Kelia biegła ile sił w nogach. Jej nagie stopy dokładnie wiedziały, gdzie powinno się znaleźć ciało. Znalazła swoje ubranie, ale nie miała czasu go nałożyć, musiała zdążyć. Musiała. W biegu zasłoniła oczy opaską. Miała siły, tak, że mogła biec szybko, tak, że jej ciao znajdowało się w niektórych miejscach zbyt krótko, aby można je było zobaczyć gołym okiem. Posiłek zrobił swoje. Czułą radość z tego biegu, ale jednocześnie wiedziała, że, jeśli nie zdąży stanie się coś złego. Musiał dogonić kompanie i ją powstrzymać. Inaczej wszystko będzie skończone. Wszystko. Drzewa zdawały się schodzić z drogi, ułatwiając jej bieg. „Dosyć krwi. dosyć krwi, dosyć krwi. Dosyć krwi.” Las krzyczał, szeptał. Kelia wiedziała, że, jeśli nie zatrzyma drużyny Las się wścieknie. Dziś już nie może się przelać krew, ten, kto rozleje ją pierwszy skupi na sobie gniew Lasu. Przyspieszyła. Czuła zapach orków w powietrzu. Zdążyła, jeszcze nie zaczęli walczyć. Wpadła wprost na Elana, wiedziała, że to on, pachniał specyficznie.

- Eladn – wycharczała, nie zdając sobie sprawy, jakie zdumienie wywołał swoim pojawieniem się i nagością.- Jeśli zaczniemy walczyć, zginiemy. Nie w lesie. Nie tu. Musimy – próbował ją uciszyć, ale nie pozwoliła sobie przerwać – musimy opuścić las. Natychmiast. Inaczej będzie źle. Proszę. Błagam. Uciekajmy!

Patrzyli na nią ze zdumieniem. Słyszeli już swoich wrogów. Judei gdzieś znikł, ale mimo to, byli gotowi do walki. Musieli walczyć. Kelia kuliła się pod płaszczem, który narzuciła na nią Yngvild.

- Posłuchajcie mnie. Zginiemy. Zginiecie.

- Jeśli się stąd ruszymy, dogonią nas. Wtedy zginiemy. – Stwierdziła Łuczniczka ponuro.

- Nie dogonią. Obiecuje. Uciekajcie.

Drużyna patrzyła na siebie jeszcze chwilę. Kelia stałą na środku, dyszała ze zmęczenia. „Błagam posłuchajcie mnie, posłuchajcie”- myślała. Wiedziała, że to trudna decyzja, ale może nie uda jej się powstrzymać gniewu Lasu, jeśli jej drużyna zwycięży. Jakby na potwierdzenie jej słów Las zaczął hałasować. Wydawał dziwny dźwięk. Jakby obudziło się coś dużego. Kelia zbladła o ile to było możliwe. „Czyżbym się spóźniła” – jęknęła w duchu.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Nie jestem driadą, proszę wiec nie wymyślać niestworzonych rzeczy:P

cia[ł]o



Czuł[a]



że[,] jeśli nie zdąży



Musiał[a]



kompani[ę]



Dosyć krwi[. d]osyć krwi - przecinek zamiast kropki / wielka litera po kropce



że[,] jeśli nie zatrzyma



El[d]ana



wywołał[a]



Ju[b]ei



Obiecuj[ę]



stał[a]



posłuchajcie”[ ]- myślała



może nie uda[ć] jej się



spóźniła[?]”

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.