Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 26:Kelia była słaba jak nigdy...

« poprzedni dopis
 
Kelia była słaba jak nigdy, słyszała zew swojej duszy, zbyt mocny, aby mogła mu się dłużej opierać. Poczuła mokry i zimny nos na dłoni. Uśmiechnęła się lekko.

- Zostaniesz tu malutki. Las cię nie wpuści.

Wstała chwiejnie i już chciała odejść, gdy Cloud, chyba Cloud zapytał, gdzie idzie.

- Wrócę, za chwilę. Nie jestem dzieckiem.

Wiedziała, że ktoś za nią pójdzie, ale gdy tylko wejdzie do lasu, nie znajdą jej. Nie była przerażona, nie tym razem. Wiedziała, co należy zrobić, by zgubić nawet Elfa. Ściągnęła buty i czując chłód ziem, ruszyła nieśpiesznie w stronę lasu. Wilk biegł przy niej, jak pies. Pomyślała, że to nienaturalne, aby dzikie zwierze towarzyszyło ludziom. Jednak do tego małego tak bardzo się przywiązała, że nie chciała oddawać go Naturze. Las przyjmował ją, otwierał jej swoje królestwo. Zaczęła biec, szybciej, coraz szybciej. Nagie stopy czerpały rozkosz z dotyku ziemi. Ściągnęła ubrania, opaskę. Wiedziała, że drzewa dadzą jej ochronę, nie pozwolą, aby ktoś ją zobaczył. Wilk niestety dalej biegł przy niej. Zatrzymała się.

- Wracaj. Proszę. Zostaw mnie. – Zwierzak przechylił głowę, słuchając nieludzkiego głosu. Podrapała go jeszcze za uchem. Widziała, jak wraca, las wskaże mu drogę, bo ona odbiegła daleko, zanim zorientowała się, że za nią biegnie. Spojrzała na miejsce, w którym się znalazła. Uklękła i dotknęła ziemi. Jej nagie ciało lśniło w świetle księżyca. Zaczęła śpiewać, to pomagało. Zawsze wtedy łatwiej było dokonać Zmiany. Ciało przekształcało się, słyszała śpiew lasu. Widziała rzeczy, których niedostrzeganą śmiertelni. Słyszał pieśni lasu, wzywająca, mamiąca. Jej ludzkie myśli przestały mieć znaczenie. Ciało przyjęło wreszcie kształt, o którym marzyło już dawno. Kształt, który wydawali się teraz duszy idealny, a który Kelia przeklinała, bo mógł ją kiedyś skazać na trwanie. Wprawdzie oddychałaby wtedy całym światem, ale czy mogłaby kogoś pokochać?

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

ziem[i]



zwierz[ę]



nie[ ]dostrzega[j]ą



Słyszał pieśni lasu, wzywająca, mamiąca. - Czy powinno być słyszałA?



Kształt, który wydawa[ł]




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.