Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 122:Kelia spojrzała na niego uważnie . Zobaczymy...

« poprzedni dopis
 
Kelia spojrzała na niego uważnie.

- Zobaczymy, niedługo zobaczymy ile każdy z nas jest w stanie znieść.



Ludzie po wielkiej wojnie wciąż odczuwają niepokój na widok zbrojnych, długo jeszcze nie zapomną i równie długo strach będzie wżerał się w ich serca. Dlatego Kelia zdziwiona była widokiem dzieci, które wyraźnie nie okazywały niepokoju i dorosłych, którzy witali ich z uśmiechem. Osada była mała, ale znajdowała się przy stosunkowo uczęszczanym szlaku, życie w tej znękanej wojną krainie zaczynało się uspokajać, ale Kelia doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że dzieją się rzeczy, które znów zburzą ład.

- Eldanie! - zawołała cicho stojąc na skraju lasu, Goniec odwrócił się. - Mamy czym zapłacić za nocleg? - Skinął głową.

- Ja też zabrałem trochę rzeczy z zamku. – Mruknął Nerian, odwrócił się i spróbował wypatrzyć Mariusa, ale mężczyzna gdzieś przepadł. Skrzywił usta w parodii uśmiechu i nie oglądając się na Kelię poszedł za Gońcem, który właśnie wchodził między domy.

Gospoda była bardzo pochlebnym określeniem tego miejsca, a mimo to Nerian uśmiechnął się widząc brudne stoły sklecone z nierównych desek i czując zapach jedzenia, lekko przepalonego, na pewno nie pierwszej świeżości, ale mimo wszystko jedzenia. Eldan stał już i rozmawiał z właścicielem tego przybytku. Kelia podeszła do niego i poprosiła cicho, aby wynajął jej pokój. Cała trójka odwróciła się nagle, gdy drzwi otworzyły się z trzaskiem. Usłyszeli śmiechy i krzyki, a do środka wtoczyło się pięciu wyraźnie już podpitych mężczyzn, uzbrojonych mężczyzn. Goniec przyciągnął Zmienną bliżej siebie, a jego ręka znalazła się na rękojeści miecza. Nerian ku zdumieniu Kelia niemal wtopił się w cień, tak, że nawet ona miała problem z zauważeniem go.

- Trunku! Trunku dla wszystkich! – Głos był przepity, a wzrok mężczyzny skierował się wprost na stojącą parę.

- A powitać! Powitać! – Wysoki i ciężko zbudowany mężczyzna ruszył w stronę Kelia i Gońca, który wyraźnie napiął wszystkie mięśnie. Kelia słyszała, że z tyłu gospodarz rozlewa mocne piwo i pokrzykuje na służkę, by wstawiała mięsiwo na ogień. Mężczyzna zatrzymał się kilka kroków przed nimi, ukłonił się i zakrzyknął:

- Wolfgang von Dhern! Wraz z kompanią! Oddelegowani, by zaprowadzać spokój na tych ziemiach, bronić spokoju i.. – Nie dokończył, bo jego współtowarzysze zaczęli pokrzykiwać i śpiewać piosenkę, do której się dołączył, by po chwili znów podjąć wątek swojej wypowiedzi, nie zważając ani na niepokój dziewczyny, ani na wrogą postawę Gońca – Ano zapraszam do naszego stołu, a odmowy jakem Wolfgang nie przyjmę!

Kelia spojrzała pytająco na Gońca, ale ten zachował spokój i widać nie zamierzał jeszcze się odzywać, za to Nerian wystąpił z cienia i ze śmiechem przysiadł się do kompani, witając się z każdym głośno i przyjaźnie. Służka uwijała się niosąc na stół misy z gulaszem i mocno pachnące imbirem picie, w gospodzie zrobiło się przytulnie i miło, nawet Goniec ściągnął dłoń z rękojeści i wymruczał odpowiedź.

- Ano my i paru innych dbamy o bezpieczeństwo szlaku. Na zachodzie już się… -Kelia spojrzała na Neriana, który płacił dziewce i zamawiał kolejne trunki. Poczuła rękę na ramieniu, obejrzała się i zobaczyła służkę.

- Pani, przygotowałam pokój i kąpiel, Anette zaprowadzi – wskazała dłonią dziewczynkę, najwyżej dziesięcioletnie dziecko o oczach anioła. Kelia jęknęła cicho, ale zaraz uśmiechnęła się i poszła w stronę dziecka, bo służka już uciekła przywołana krzykiem pijących. Uklękła obok błękitnookiej Anette i pogłaskała ją po włosach.

- Zaprowadzisz mnie do mojego pokoju? – Zapytała cicho, a dziecko rezolutnie uśmiechnęło się pokazując białe jak śnieg zęby. Mała była urocza, tak urocza, że Kelię bolało serce.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*Nerian ku zdumieniu Keli[i] niemal wtopił się w cień, tak, że nawet ona miała problem z zauważeniem go.

*Wysoki i ciężko zbudowany mężczyzna ruszył w stronę Keli[i] i Gońca

*Oddelegowani, by zaprowadzać spokój na tych ziemiach, bronić spokoju i..[.]


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.