Padół Łez   zobacz opis świata »

Dopis 16: Kiedy inspektor wyszedł , dało...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***

Kiedy inspektor wyszedł, dało się wyczuć spadek napięcia.

- Synku, czy powiesz mi o co chodzi? - spytała delikatnie Nikola.

- Nie mam pojęcia, ale jeśli policja nie będzie się w to mieszać, to powinienem się niedługo dowiedzieć. Dziękuję, że potwierdziłaś to, co mówiłem - ucałował ją w czoło.

- Nie wiem tylko, czy mi uwierzył - zasępiła się.

- Uwierzył czy nie, mam chwilowo spokój. A teraz czy mogę cię prosić o powrót do domu? - zapytał delikatnie, udając potworne zmęczenie - chciałbym zostać sam i odpocząć.

- Dobrze Robciu. Pamiętaj jednak, że masz matkę - to mówiąc wstała i zabierała się do wyjścia.

- Pamiętam - chwycił jej dłoń i jeszcze raz pocałował w policzek - dobranoc. Zamknął drzwi, wrócił do pokoju i usiadł na łóżku, rozmyślając o swoim dziwnym śnie. Nie wiedział ile czasu upłynęło, jak do jego drzwi zadzwonił dzwonek. Gdy je otworzył nie było nikogo, jednak na wycieraczce leżała niebieska koperta. Rozejrzał się raz jeszcze i podniósł ostrożnie kopertę. Wrócił do pokoju i wyjął pojedynczą kartkę papieru. Rozłożył ją i wstrzymał oddech.

- "Jeśli szukasz odpowiedzi na swoje pytania, bądź w środę w Dragonie o godzinie dziewiętnastej" - wszystko było napisane czerwonym atramentem.

- "Co jest kurwa -pomyślał - przecież to niemożliwe!"

Jeszcze raz przeczytał to jedno zdanie.

- "Ktoś wie o mnie więcej, niż ja sam. Dosyć! Dowiem się o co tu chodzi". Zmiął kartkę i wyrzucił ją d kosza. Wziął gorący prysznic i położył się do łóżka. Spojrzał na zegarek. Dwudziesta pierwsza szesnaście. Chwycił telefon i wybrał numer.

- Słucham - odezwał się kobiecy głos.

- Cześć Magda. Biorę tydzień zaległego urlopu. Zaczynam od jutra.

- Cześć. Nie ma sprawy, przekażę szefowi. Przykro mi z powodu Szymka.

- Dzięki. Na razie - odłożył słuchawkę na miejsce, przerywając lakoniczną rozmowę. Miał dosyć wrażeń, jak na jeden weekend. Do spotkania zostało trzy dni, a miał jeszcze do załatwienia jedną, osobistą sprawę. Tak rozmyślając zasnął.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.