Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 56: Kiedy się obudził , siostra...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***

Kiedy się obudził, siostra siedziała przy jego łóżku i uśmiechała się do niego.

- Cześć braciszku - powiedziała głaszcząc go po dłoni.

- Witaj siostrzyczko. Dziękuję,że przyjechałaś.

- Jak mogłabym nie przyjechać - udawała obrażoną.

- Nie złość się. Mówię poważnie. Cieszę się, że przyjechałaś.

- Możesz mi powiedzieć raz jeszcze jak to się stało?

- Szczerze mówiąc, nie pamiętam - uśmiechnął się w zamyśleniu. - Jedyne co pamiętam to światła z naprzeciwka i głos gniecionej blachy - wzdrygnął się - ale nie chcę już o tym mówić.

- Już dobrze - poklepała go po dłoni - dobrze widzieć jak wracasz do zdrowia.

- Wolałbym, że by w ogóle to się nie wydarzyło - westchnął ciężko - choć z drugiej strony, nie spotkałbym Justyny.

- Spotkaliście się? - siostra nie mogła uwierzyć - tu w szpitalu?

- Tak - uśmiechnął się - jej teść miał zawał, a mnie w tym czasie przywieźli z wypadku.

- Mały jest ten świat - roześmiała się - może zdradzisz mi coś więcej na temat spotkania?

- To było jak nowe narodziny. Wszystko powróciło ze zdwojoną siłą, choć myślałem, że już o niej zapomniałem.

- Hmmm - zamyśliła się.

- Często leżąc w łóżku zastanawiałem się ile w tym wszystkim jest zrządzenia losu? - kontynuował - powiedz mi, czy wierzysz w przeznaczenie?

- Sama nie wiem - odparła i po dłuższej chwili zastanowienia dodała - coś w tym musi być Krzysiu.

Oboje spojrzeli sobie w oczy i uśmiechnęli się. Rozumieli się bez słów.

- Kiedy masz rehabilitację?

- Za dwadzieścia minut - powiedział patrząc na zegarek. - Chcesz mi potowarzyszyć?

- Nie musisz pytać. Bardzo chętnie, ale prowadzisz oczywiście - to mówiąc wstała i pomogła mu zająć miejsce w wózku. Wyszli z pomieszczenia i bez pośpiechu skierowali się na oddział rehabilitacji.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.