Bar Pod Rozbrykanym Kucykiem  zobacz opis świata »

Dopis 66: Kiedy tu wchodziłam , słońce...

« poprzedni dopis
 

Maripossa 10

Od: 05.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 76,


- Kiedy tu wchodziłam, słońce właśnie zachodziło. A że już trochę tu siedzę... tak, powinno już być ciemno - powiedziała, czując ulgę, że udało jej się zapobiec krwawej jatce. A miała spore wątpliwości, czy jej umiejętność działa tak sprawnie, jak niegdyś.

Już wiedziała, dlaczego niepokoiła ją czarnowłosa kobieta - była wampirzycą, a ona niezbyt dobrze czuła się w ich towarzystwie. Ale nie okazywała tego, wszak o jej rasie krążyły legendy, jacyż to oni są tolerancyjni. Nie były one do końca prawdą - jednak nie aż tak bardzo i nie wszyscy. Ale na szczęście ona nie zaliczała się do tych wyjątków.

- Zimno tu trochę, prawda? Pójdę rozpalić w kominku. - Wstała i podeszła do kamiennego paleniska, po drodze potykając się o porozrzucane rzeczy niewiadomego pochodzenia. Zauważyła, że ktoś tu niedawno rozpalał, więc nie powinno być problemu z ponownym roznieceniem ognia. Wzięła do ręki porzucone gdzieś obok krzesiwo i po chwili, voila, ogień wesoło trzaskał na sosnowych polanach. Kątem oka dyskretnie obserwowała obydwie kobiety, żeby w razie czego znów zapobiec bijatyce.

Wróciła do stołu i wygodnie rozsiadła się na sofie. Aby trochę rozładować atmosferę, zagaiła:

- Jak myślicie, jaka jutro będzie pogoda?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.