Aseo, królowa Czerwonego Wzgórza.  zobacz opis świata »

Dopis 13: Kiedy wszyscy zjedli poranny posiłek...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***



Kiedy wszyscy zjedli poranny posiłek, Aseo pomogła posprzątać cioci, po czym poinformowała ją, że wychodzi dziś na cały dzień do szkoły magii. Ciocia kiwnęła głową na znak, że rozumie i zabrała się porządkowanie domu.

Podążała znajomą jej ścieżką żwawym krokiem. Miała wrażenie, że cały świat się do niej uśmiecha. Drzewa schylały swe gałęzie do samej ziemi, kwiaty dumnie wychylały swe kwietne główki w jej stronę, a ptaszki próbowały usiąść na jej ramieniu. Nawet nie wiedziała kiedy, a już była przed znajomym jej budynkiem. Zastukała umówiony sygnał i czekając rozglądała się dokoła. Drzwi otworzył jej Semen.

- Dzień dobry - powiedziała uśmiechnięta.

- Witaj moje dziecko - odpowiedział zmęczonym głosem mężczyzna.

- Czy coś się stało? - zapytała wyczuwając nastrój maga.

- To wewnętrzna sprawa szkoły Aseo - uciął rozmowę, odwracając się do niej plecami.

- Rozumiem. Czy zastałam Sahi? - zapytała zmieniając temat.

- Tak. Jest w bibliotece na piętrze - odparł Semen. - Zaprowadzę cię - to mówiąc ruszył przodem.

Kiedy dotarli na miejsce Sahi kończyła ustawianie książek w zakazanej części pomieszczenia. W momencie gdy ujrzała swoją uczennicę uśmiechnęła się i podeszła aby się przywitać.

- Witaj kochana. Cóż cię tutaj dziś sprowadza? - zapytała czarodziejka. - Wydawało mi się, że miałaś mieć dziś wolne.

- Wiem o tym, ale wczoraj w czasie spaceru zdarzyło się coś o czym chciałam z tobą porozmawiać - odparła dziewczyna.

- Jeśli to nie może poczekać.

- Nie wydaje mi się - wtrąciła się Aseo.

- Już dobrze - uspokoiła ją kobieta. - Chodźmy do mnie - to mówiąc ruszyła w stronę swojego pokoju.

Gdy dotarły na miejsc, Sahi zrobiła aromatyczną herbatę i usiadła przy stole.

- Zamieniam się w słuch moja droga.

Dziewczyna zaczęła swą opowieść, a im dłużej ją opowiadała, tym oczy kobiety robiły się coraz większe. Kiedy opowieść dobiegła końca, widać było, jak wielkie wrażenie wywarła na Sahi. Po dłuższej chwili padło z jej ust pytanie.

- Czy nadal masz ten medalion przy sobie?

- Tak pani. Nie mogę go zdjąć nawet na chwilę - odpowiedziała zmieszana. - Jakaś siła mi tego zabrania.

- Pokaż mi go - powiedziała spokojnie czarodziejka.

Aseo włożyła rękę w dekolt bluzki i wyjęła ostrożnie piękny złoty medalion. Sahi westchnęła.

- Czy próbowałaś go otworzyć?

- Nie, nawet o tym nie pomyślałam - odparła oglądając uważniej niż poprzednio znaleziony przedmiot.

- To na razie tego nie rób - powiedziała kobieta. - Czy o twoim znalezisku wie ktoś jeszcze? -spytała.

- Nie, tylko my dwie.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Często używasz określenia "podążała znajomą ścieżką"...


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.