Zły dotyk  zobacz opis świata »

Dopis 3: Kinga po...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

Kinga po zajęciach tanecznych poszła razem z Jankiem do supermarketu. Kupiła trochę paczek chipsów, colę i swoje ulubione żelki.

- Niezła impreza się szykuje, z kim? - zapytał chłopak kiedy stali już przy kasie.

- Z tatą - uśmiechnęła się Kinga na widok zdziwionej miny przyjaciela - Mój tata jest absolutnie boski, uwielbiam z nim oglądać filmy, gadać i śmiać się, szkoda, że nie lubi ciebie - Kinga przypomniała sobie jak ojciec reagował kiedy przychodziła z Jankiem. Znikał gdzieś, albo krzyczał, że oni zaraz będą się całować na górze, a on na to nie pozwoli. Dziewczyna westchnęła i zapłaciła za zakupy, dorzucając jeszcze truskawkowego lizaka. Pożegnali się i Kinga ruszyła na swojej desce prosto do domu.



***

- Świece są, film - Paweł podniósł kilka pudełek z płytami DVD, ręce mu drżały z podniecenia. Już czuł zapach skóry córki, jej oddech i uniesienie. Zaśmiał się pewny siebie. Nie widział w swocih myśalach i przygotowaniach nic złego, wręcz przeciwnie uważał, że córkę przygotuje do życia wśród dorosłych, napalonych mężczyzn. Poszedł do kuchni i wyciągnął wino, dodał trochę wody i cukru, aby Kinga napewno wypiła. Usiadł na fotelu i zaczął czytać spokojnie gazetę. Tylko jego fantazje erotyczne galopowały szybko i intensywnie.

- Jestem tatku - do pokoju wpadła ziajana Kinga z rozwianym włosem. Na kanapę rzuciła zakupy i rozejrzała się dookoła. - Komedię romantyczną będziemy oglądać? - zaśmiała się patrząc na świece dookoła telewizora.

- Tak jakby, słoneczko - powiedział ojciec patrząc na rozporek jej spodni. Kinga zmieszała się lekko, ale stwierdziła, że napewno wydawało jej się, że tak patrzy natrętnie.

- To ja się wykąpię, bo się spociłam na tańcach, ubiorę w piżamę i przyjdę, dobra? - zapytała idąc w stronę swojego pokoju.

- Ubierz tę różową piżamę. - powiedział ojciec. Bez "proszę" lub "czy mogłabyś". Kinga kiwnęła głową i ruszyła do łazienki. Wymyła się bardzo szybko, bo przecież na dole czeka ojciec i film i jedzenie. Rozczesała włosy i ubrała różową piżamę. Góra była już trochę przyciasna, drobne piersi lekko rozpychały guziczki przy szyji, a spodnie opinały się na tyłeczku zgrabnie. Kinga przejrzała się krytycznie stwierdzając, że wygląda okropnie. Jak każda nastolatka w tym kraju. Zeszła na dół w swoich miękkich, włochaty kapciach.

- O! Jest księżniczka tatusia już, siadaj - Paweł poklepał miejsce obok siebie. Kinga usiadła i uśmiechnęła się.

- Ładnie pachniesz - Paweł pogłaskał córkę po głowie, szyji i jakby odniechcenia po piersi.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.