Zły dotyk  zobacz opis świata »

Dopis 11: Kinga siedziała na łóżku...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Kinga siedziała na łóżku i skubała rękaw swetra. Przed sobą miała komórkę. Zastanawiała się czy zadzwonić. Z jednej strony wiedziała, że ojciec nie powinien jej całować, dotykać w taki sposób w jaki to robił i szeptać dziwne słówka. Myśli jednak cały czas biegły ku temu, że to jej wina. Może powiedziała, zrobiła, spojrzała lub ubrała się tak, że jej tata pomyślał sobie, że ona… że ona chce… Kinga pociągnęła mocniej nosem i roztarła łzy. Wstydziła się zadzwonić, bała się, że się ośmieszy, że babcia, mama albo koleżanka powiedzą, że to Kingi wina. Przygryzła wargę i zamyśliła się mocniej. W pewnej chwili drzwi się uchyliły i wszedł Paweł. Dziewczyna gwałtownie podskoczyła i wbiła się w kąt łóżka, przykrywając sobie poduszką brzuch. Paweł trzymał w dwóch dłoniach, dwa emaliowe kubki z napojem. Paweł miał plan. Wiedział co robić i był pewny siebie. Stwierdził, że pierwszy razy z Kingą będzie trochę dla niej nieświadomy, żeby dziewczyna się wczuła i wiedziała jakie to jest przyjemne.

- Sok przyniosłem – powiedział siadając na brzegu łóżka, dziewczyna nadal patrzyła na niego bez słowa. Paweł poprawił się i zignorował pożądanie, które w nim zaczęło pulsować. Zawiesił na sekundę wzrok na twarzy córki, potem wyobraził sobie jej piersi i delikatną skórę. – Ja… Przepraszam – powiedział przełykając ślinę i układając plan – Przepraszam po stokroć! Ja nie chciałem, ja nie wiem… Ja… - uronił krokodyle łzy. Kinga poczuła, że ojciec mówi szczerze, przesunęła się i wzięła kubek z napojem. Paweł bez słowa wypił swój, a Kinga zamoczyła usta. Smakował dziwnie i jakoś piekł w gardło, ale wypiła wszystko posłusznie. Paweł uśmiechnął się do niej.

- I jak smakował twój pierwszy drink? – Kinga otworzyła szeroko oczy. Wiedziała, że drink to wódka z sokiem, ale nigdy nie piła i niespodziewała się, że ojciec jej da coś takiego. Zerwała się z łóżka.

- Zostaw mnie – powiedziała patrząc na ojca groźnie.

- A bielizna? Wydałem przecież na nią dużo pieniędzy, dzisiaj będzie twój wielki dzień, ale to zaraz – Paweł wyszedł z pokoju i zszedł na dół, czując, że zaraz się spełni, że zaspokoi swoje rządze. W tym momencie Kinga postanowiła, że zadzwoni do babci. Usiadła na łóżku i wykręciła numer.

- Babciu? – załkała w słuchawkę.

- Kinguś? – głos babci. Taki łagodny i ciepły. – Co się stało dziecko? – w tym momencie Kinga poczuła, że drżą jej nogi, że wódka wżera jej się we wnętrzności, że zaczyna jej się kręcić w głowie, zobaczyła, że czerwona narzuta łóżka jest dziwnie jaskrawa.

- Babciu, bo ja dostałam pałę w szkole – po minutowej rozmowie dziewczyna się rozłączyła. Nie wiedziała ile było wódki w tym kubeczku, czy ojciec nie włożył tam jeszcze pigułki, albo czegoś. Usiadła na łóżku i załkała żałośnie. Paweł zabrał seksowne majtki i mały biustonosz, pończochy. Powoli szedł po schodach do pokoju córki, chciał z nią się kochać na podłodze u niej w pokoju. W miejscu, gdzie będą się temu przypatrywać wszystkie zabawki, książki dziewczyny. Powoli uchylił drzwi, zobaczył zarys postaci córki na łóżku. Przez okno wpadały ostatnie promienie słońca, nachodziła pora nocna. Paweł rzucił zakupy na fotel i podszedł do dziewczyny, kucnął przy niej i oparł swoje dłonie na jej kolanach.

- Proszę, nie… Tatusiu… nie dotykaj, hep… mnie, proszę… - Kinga podniosła oczy i patrząc na dwójkę ojców zaczęła szeptać i błagać. Paweł pogratulował sobie, że podał jej wódkę i połowę tabletki nasennej. Chciał, aby dziewczyna przeżyła seks świadomie, ale przecież mógł zacząć jak będzie spać…

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.