Kraina  zobacz opis świata »

Dopis 13: Kira zaprowadziła go przed ogromne drzwi...

« poprzedni dopis
 

deadhunter 12

Od: 20.11.2006,aktywny: ostatnie 3 miesiące

Tekstów: 3,

Dopisów: 47,


***

Kira zaprowadziła go przed ogromne drzwi.

- To tutaj.Za tymi drzwiami znajduje się sala spotkań ze starszyzną.

- To na co czekamy? Wchodzimy - powiedział, po czym ruszył w stronę drzwi. Nim jednak dotarł na tyle blisko, by je otworzyć, dziewczyna zagrodziła mu drogę.

- Nie możesz tam tak wejść. Tylko ktoś ze starszyzny, lub ktoś przez nim wywołanych może tam wejść.

- Co? Jaja sobie robisz? Mam może tu tak czekać, aż któryś z tych staruszków wyjdzie, lub mnie zawoła? Nie ma mowy - powiedział, po czym złapał dziewczynę pod ramiona, i przestawił na bok. Zdziwił się trochę, że była taka lekka, ale w tym momencie miał ważniejsze sprawy na głowie. Był wkurzony. Kopnął w drzwi z całej siły. Otworzyły się, a skrzydła odbiły się od ściany, zatrzymując się w pół drogi. Nataniel pewnym krokiem wszedł do komnaty, i wzrokiem zaczął szukać kogoś z "dziadków". Sala była pusta.

Odwrócił się na pięcie w stronę Kiry, i zapytał:

- Gdzie oni są? Tylko tak, żebym zrozumiał.

- Nie wiem. Możliwe, że poszli pobłogosławić kolejną grupę wyruszającą poza wioskę.

- Zaprowadź mnie tam.

Dziewczyna odwróciła się, i szybkim krokiem wymaszerowała z sali. Chłopak za nią. Po chwili znaleźli się na powrót na dziedzińcu. Starszyzna stała przed grupą osób. Nataniel wyminął Kirę, i podszedł do "dziadków".

- Dobra, przyszedł czas na wyjaśnienia. Jak to jest możliwe, aby słowa pokazywały się w pustej księdze?

Widząc zdziwione miny wszystkich obecnych, otworzył księgę.

- O tutaj - wykrzyknął, i pokazał w księdze zdanie, napisane jego krwią.

Jedna z kobiet zemdlała, a wszyscy pozostali byli w ogromnym szoku.

- Co znowu? - chłopak zaczynał mieć dosyć tego dziwnego świata. Jeżeli to sen, to chciał już się obudzić.

- Księga tkwiła w swej komnacie od pokoleń. Nikt nie mógł jej podnieść, a co dopiero wynieść.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Coś nie mam duszy do tego opowiadania teraz...;(


 


Nie pasuje mi ta reakcja jakoś do Nataniela... Jest przyszłym lekarzem... Oni wydają mi się opanowani itp...


przyszli lekarze opanowani? :D byś zobaczyła moich znajomych... ;) 


Ja go traktuje jak zwyklego chlopaka po przejsciach. Jakby mi sie cos takiego przydazylo, to mna by tak nosilo, ze glowa mala. On sie jeszcze zachowuje spokojnie do tego :D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.