Kluki

Opis świata:

Gdzieniegdzie, pomiędzy ziarnami różnych zbóż, mieszkały kluki. Były to istoty nieskończenie małe, ale zarazem nieskończenie liczne. Były tak nieskończenie małe, że nawet wszystkie razem, w swej nieskończonej mnogości, mogły z łatwością przedzierać się przez atom.



Każda kluka miała swoje imię. Imiona nigdy się nie powtarzały, a możliwe było to dzięki systemowi nazewnictwa kluk: pierwsza z nich dostała imię Ab, kolejna Ac, następna Ad, etc. Dwudziesta trzecia kluka nosiła imię Az, dwudziesta czwarta zaś Ba. Oczywiście zdarzały się imiona dłuższe, jak Bae, Cenia, Karfa, Kloatoro... Pojawił się też problem imion dziwnych i trudnych do wymówienia - np. Fgldrzmm. Wyznaczono więc klukę, zwaną Dozorcą Imion, której zadaniem było ich odrzucanie.



Każda kluka miała płeć. Te z imieniem kończącym się samogłoską "a" automatycznie stawały się kobietami. W ten sposób jednak kobietą byłaby jedynie co dwudziesta czwarta kluka. Dlatego też określaniem płci zajmował się Dozorca Płci. Nadawał on płeć żeńską tym klukom, których imię brzmiało wystarczająco kobieco, a nie kończyło się literą "a" - np. Dloro, Plorff, czy Jasemen. Pilnował też, by liczba kobiet była zbliżona do liczby mężczyzn. Z reguły jednak kobiet było troszeczkę więcej (Dozorcą Płci prawie zawsze był mężczyzna - aktualnie Zoraz). Mogło się zatem zdarzyć, że imię brzmiące całkiem kobieco, nosił mężczyzna. Dla kluk nie miało to jednak większego znaczenia. Płeć rozpoznawały po zapachu, nadawanym każdej z nich przez Dozorcę Płci. Imiona były przyjemnym dodatkiem.



Kluki, jak wszystkie żywe istoty, rodziły się i umierały. Zawsze jednak liczebność ich była w przybliżeniu równa nieskończoności. By uniknąć nadmiernej ilości imion, nowonarodzone kluki dziedziczyły je po klukach zmarłych. Powszechnym było zatem noszenie imion krótszych przez osobniki młodsze. Ta kluka, która miała szczęście otrzymać imię Ab, stawała się królem kluk, zwanym klukrólem, na czas swojego życia.



Kluki były tak nieskończenie małe, że mimo iż zamieszkiwały Ziemię, nie wiedziały nic o świecie ludzi, czy zwierząt. Żyły we własnej krainie, zwanej Klukrainą, bujnej w roślinność zadziwiająco podobną do tej znanej ludziom, nie mającej z nią jednak nic wspólnego. Była to odrębna roślinność, zwana kluroślinnością. W Klukrainie mieszkały też kluzwierzęta.

Dopisy:

1. Jednego dnia jedna z kluk młodziutka...  17.05.2006 2 czytaj»
2. Poszli . Wszystkie kluki , od tych...  17.05.2006 czytaj»
3. Wreszcie doszli do domku klujagi...  17.05.2006 czytaj»
4. Weszli trochę do tego nieprzekonani , ale...  17.05.2006 czytaj»
5. W co się pobawimy? zapytało klujątko...  18.05.2006 czytaj»
6. W Klukrainie były dwa miejsca...  19.05.2006 czytaj»
7. Szli powoli , bo bardzo się polubili...  19.05.2006 czytaj»
8. Guagor bardzo się zasmucił i...  02.12.2007 czytaj»
9. Mafrrenn zaniepokoiła się . Jak to kilka...  20.12.2007 czytaj»
10. na kolanach , a kluczka podawła mu jedzenie...  23.12.2007 czytaj»
11. W całym pokoju zapanował mrok , zrobiło...  24.12.2007 czytaj»
12. Odchylił głowę i...  25.12.2007 czytaj»
13. Kludiabeł podrapał...  26.12.2007 czytaj»
14. . . .diable . . .ble . . .ble . ....  28.12.2007 czytaj»
15. . . .wszystko wokół zaczynało...  05.04.2008 czytaj»
16. Obudziło go słońce lustrujące jasnymi...  13.04.2008 1 czytaj»
17. Guagor przesunął ręką po włosach...  19.04.2008 czytaj»