Ludzie listy piszą...  zobacz opis świata »

Dopis 30:Kochany Skuru , Na wstępie mojego listu...

« poprzedni dopis
 

Stokrotka 52

Od: 11.06.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 386,


Kochany Skur****u,

Na wstępie mojego listu, życzę Ci samych złych chwil i rychłej śmierci. Piszę, aby opisać Ci moje przemiłe uczucia do ciebie.

Dobrze wiesz, że zraniłeś mnie do żywego. Szlag mnie trafił, jak zobaczyłam cię z tą kur*ą. Po co Ci to było, kretynie? Przecież dawałam Ci wszystko, czego tylko mogłeś sobie zamarzyć. Szykowałam obiadki, robiłam masaże i oddawałam siebie. Kochałam Cię palancie! Nawet nie wiesz jaki to jest ból. Jakby ktoś wiercił Ci dziurę w sercu, bez znieczulenia. Oh, jakbym chciała, żebyś poczuł kiedyś się tak jak ja! Marzę, aby Ci dokopać. Chciałabym powyrywać wszystkie kłaki tej lafiryndzie. A tobie odciąć jaja sekatorem. Najlepiej zardzewiałym. Miło by ci było, prawda?

Dobrze Ci radzę: następnym razem zastanów się, czy chcesz ranić ludzi. To może się na Tobie odegrać, czego życzę Ci z całego serca.



Nie całuję, nie ściskam, nie kocham, nie chcę Cię więcej widzieć,

Nie Twoja O.



P.S. Żałuję, że kiedykolwiek cię poznałam.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Widać jakie emocje targają autorem tekstu... Daję +


Dziękuję:)


Ostro ale i konkretnie, trzeba mieć odwagę żeby komuś taki liścik posłać :p Plusiki ;)


napisałam ten list kiedyś , ale nie wysłałam:) Chociaż po tym mi ulżyło:)


Przelanie emocji na papier przynosi ulgę, wiem coś o tym ale z ta różnicą, że ja wysyłałam laurkę do adresata, oczywiście później żałujac baaardzo ;p


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.