Kraina Cieni  zobacz opis świata »

Dopis 39: Kolejne? Ludwika westchnęła ciężko...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Kolejne? - Ludwika westchnęła ciężko i przetarła twarz. Krew powoli zasychała. Ludwika powoli zapominała, o babci i ogrodzie, o swoim normalnym życiu. Dobrze jej było w Krainie, z Czarkiem. Nawet polubiła te zadania.

- Tak, tak kolejne. Siódme - mruknął cicho i schował przezroczyste pudełeczko z jadem do płaszcza. Wziął Ludwikę za rękę i wolno wyszli z jaskini. "Jeszcze tylko cztery zadania. Cztery zadania i jej nie zobaczę i...” - bezwiednie uścisnął drobną, pokrytą krwią dłoń Ludwiki. Szli w milczeniu ciesząc się zwycięstwem i dziwną bliskością.

Kiedy Ludwika znalazła się w zamku powiedziała, że marzy tylko o spaniu.

- Tylko o spaniu? - zapytał mrużąc oczy i patrząc na umorusaną twarz dziewczyny.

- O kwiatach też marzę... Ale obecnie to spanie i kąpiel - uśmiechnęła się i poszła do łazienki. Czarek usiadł na kanapie. Długo siedział w milczeniu, w jednej pozycji wpatrzony w wysuszony odbyt żabichrusta, który stanowił ozdobę komody. Kiedy usłyszał, że Ludwika kładzie się do łóżka wstał i wyszedł gwałtownie trzaskając drzwiami. Dziwnie się czuł, kiedy poczuł lekki powiew powietrza na twarzy i spojrzał w ciemność miasta. Mnóstwo potworów pojawiło się i na różne sposoby usiłowało przestraszyć inne gangi. Tak, tak. Uliczne gangi potworów. Czarek zamyślony ruszył, aby coś zrobić. Spełnić czyjeś marzenie.



***

Ludwika obudziła się rano i pierwsze, co to krzyknęła. Kołdra się ruszała. Nic nie było pod spodem, ani na kołdrze. Ona sama się poruszała w tylko sobie znanym rytmie. Po chwili uniosła się nad Ludwiką i zniknęła. Dziewczyna przetarła oczy.

- Zmiana pościeli - mruknął jakiś życzliwy pająk, który tkał właśnie sieć koło okna. Dziewczyna przeciągnęła się i powoli wstała. Wtedy właśnie zobaczyła TO. Wazon pełen kwiatów, które mieniły się tysiącem barw. Zabrakło jej słów, podbiegła do nich i zaczęła je wąchać i dotykać. W drzwiach stanął cicho Czarek i uśmiechnął się pod nosem.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

\"LUDWIKA westchnęła ciężko i przetarła twarz. Krew powoli zasychała. LUDWIKA powoli zapominała, o babci i ogrodzie, o swoim normalnym życiu. Dobrze jej było w Krainie, z Czarkiem. Nawet polubiła te zadania. Tęskniła jednak też za babcią i jej kwiatami.\"



Jezu, kobieto, przeczytaj to jeszcze raz i wyjaśnij mi o co chodzi. To z jednej strony podoba jej się Kraina, zapomina o ogrodzie, a z drugiej tęskni za ogrodem? ŁAŁ. To po prostu usuń kwestię o zapominaniu, wtedy będzie bardziej logiczne.



flakonik - przezroczyste pudełeczko.



\"Skąd u niego taka radość i takie spojrzenie w kierunku zachwyconej Ludwiki…?\" - a kto się pyta? Ta zdanie już mogłaś sobie darować.


a może jakiś wpis... co? :P


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.