Córka Węża  zobacz opis świata »

Dopis 35: Koris… szepnęła cicho , ledwo...

« poprzedni dopis
 

specyficzna_ja 7

Od: 01.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 32,


- Koris… - szepnęła cicho, ledwo dosłyszalnie. Położyła zadbaną, dłoń na jego policzku i przejechała palcami w dół, ku szyi. – Koris… - chwyciła go za kark i pociągnęła ku sobie.

Ich wargi połączyły się na moment w delikatnym pocałunku. Ciepłe oddechy przyprawiły o dreszcze. Mężczyzna przysunął się bliżej, jakby w nadziei, że wszystko wróciło do normy. Wtedy, ona znowu musiała wszystko zepsuć.

Odepchnęła go lekko od siebie. Spojrzał na nią zawiedzionym, jak i niepewnym wzrokiem. Arina wpatrywała się w niego beznamiętnie. Na jej twarzy widniał dziwny uśmiech… uśmiech zwycięstwa. Było to doprawdy dziwne uczucie dla dziewczyny. Poczuła w sobie siłę, a w momencie kiedy Koris dał jej pole manewru, wiedziała że ma go już w garści. Spodobało jej się to. Zamknęła oczy i starała się uspokoić swe myśli. Kiedy je otworzyła, chłopak cały czas się w nią wpatrywał.

- Przepraszam. – rzekła nieco głośniejszym i bardziej stanowczym tonem. Odwróciła się i odeszła. I nie myślcie, że po nawoływaniach mężczyzny zawróciła…

Bo życie, to nie bajka usiana różami… Życie to droga, wypełniona róży kolcami…

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.