Ukocenie   zobacz opis świata »

Dopis 18:Kot spojrzał na mnie z wyrzutem ....

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Kot spojrzał na mnie z wyrzutem. Przecież ja tylko stałam w męskiej marynarce i trzymałam jego portfel. No tak – jak złodziejka niemalże wyglądałam.

- Ej, Fryderyk nie patrz tak na mnie.

Spojrzenie.

- Oddam przecież ten portfel, przecież tutaj nie ma… O KUŹWA! ILE KASY! – wrzasnęłam i spojrzałam na równe, świeże banknoty, takie wyciągnięte z banku. Dużo ich było.

Kocie zmarszczenie brwi, poruszenie wąsami i wypięcie się tyłem do mnie. Cóż miałam zrobić? Ubrałam szybko dres, który pamiętał czasy remontu i liceum (och, jakże był wtedy modny taki wiśniowy, a teraz niemalże niebieski… i mniej modny) i wzięłam marynarkę i portfel. Wybiegłam z domu. Nie wiedziałam, że Fryderyk zamruczał aprobująco i poszedł się położyć tam gdzie moje miejsce, o tej porze. Do łóżka.

Siedział na ławce. Widziałam, że ramiona poruszają się raz w górę raz w dół. Płakał? Chciałam się zakraść od tyłu, podłożyć jego własność i uciec, ale gdzieś w głębi świadomości, gdzieś ukryte hen głęboko w moim wariactwie widziałam spojrzenie Fryderyka. „Bądź prawdziwą kocicą, idź i bądź kocicą”. Wzięłam głęboki oddech.

- Zostawiłeś marynarkę i portfel z kupą kasy – usiadłam obok. Nie płakał. Śmiał się sam do siebie, szczerzył się jak głupi, łzy ciekły mu po policzkach, które były zaróżowione.

- Wszystko w porządku?

- Tak, kochana, tak. Znów jednak przegrałem zakład – mruknął i wziął portfel. Sprawdził szybkim ruchem zawartość, poczułam się jak oszustka, ale przecież niczego nie zabrałam.

- Zakład? – było zimno, czułam, że moja kociość, ucieka gdzieś. Jestem nie kocicą, ale zmarzniętą kurą.

- Twoja babcia… Powiedziałem jej, że umrę pierwszy, a ona będzie po mnie płakać. Założyliśmy się, że jednak to ona będzie… Hehehe, przegrałem – zamyślił się na chwilę. Wstał i pożegnał się.

A ja siedziałam na tej ławce i myślałam jaka ta miłość jest piękna. Jakoś tak mi się zachciało spać, a ta ławka taka drewniana była…
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

złooo


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.