Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 4: Kroczył pewnie , nie starając...

« poprzedni dopis
 
***

Kroczył pewnie, nie starając się na zbędną ostrożność. Strach jaki towarzyszył mu u bram lasu, zniknął bezpowrotnie, pozostawiając jedynie pustkę. Oczy przyzwyczaiły się do narastającej ciemności. Nos wietrzył zapach mokrej sierści, wilczej sierści. Głos rozsądku podpowiadał, radził:

"Uciekaj, uciekaj. Nie idź tam."

Odpędził tę natarczywą myśl.

Szedł dalej. Szelest deptanych liści choć dosyć głośny, wydawał się jedynie kroplą, pośród morza odgłosów lasu. Plamy słońca, przebijające się przez potężne konary drzew, igrały na postaci samotnego podróżnika.

Nieznajomy był elfem. Las był więc jego domem. Uwielbiał te zielone, pełne jagód, krzaki. Kochał matkę noc, składał hołd słonecznemu dniu. Radością napawał go widok bawiących się zwierząt, które nie zaznały jeszcze okrutnych praw, jakimi rządziła się przyroda. Gdy tylko mógł przychodził tu, aby zaznać szczęścia jaką dawała mu przechadzka po lesie. Zwierzęta, które obdarzał wyjątkowym uczuciem nie akceptowały go jednak. Dlaczego? Tego nie wiedział. Ile to razy został pogryziony przez jakieś stworzonko, niezważające na jego dobre intencje, nie potrafił zliczyć.

Mur leśny skończył się nagle. Elf znalazł się na sporej polanie, na której, ku jego olbrzymiemu zdziwieniu znajdował się Anioł oraz... ork. Raevan nienawidził zielonoskórych z całej duszy. Dawno temu, gdy był mały, te brutalne bestie napadły na wieś, w której mieszkał. Jego rodzice... Elf z trudem powstrzymywał łzy, które napłynęły do jego oczu. W tym momencie Anioł zwrócił na niego swe lustrzane, zdziwione oczy. Blask jaki bił od tej skromnej, a zarazem pięknej postaci, wprawił go w osłupienie. Krok w tył. Blask przemocą wdarł się przez zmrużone powieki elfa, otaczając go mgłą bojaźni i strachu. Kolejny krok w tył. Łopot skrzydeł, zagłuszył wszelkie odgłosy jakie jeszcze przed chwilą docierały do jego świadomości.

Do jego uszu dobiegł aksamitny głos.

- Stój

Posłuchał.

Czekał...

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Imię - Raevan

Wiek: 100 lat ( elfy są długo wieczne )

Specjalizacja - świetnie władam mieczem

Opis: Mam długie czarne włosy, często się obrażam. Jestem nieufny. Jak na elfa przystało przystojny i zręczny... A jak już przy oczach, to mam niebieskie ;)

Chociaż w mojej opinii elf powinien byc wystarczajaco zwinny i nie wydawac odgłosów podczas poruszania się po lesie, to wpis jest całkiem niezły, szczególnie zważywszy na opisy, których powoli się uczysz. Zatem z nadzieją, że dalej będziesz pracował nad swoim talentem plusomir;)

radził[.] - powinien być dwukropek



dniOWI



temu[,] gdy był mały[,] te



mgłą[,] bojaźni - zbędny przecinek



Czekał... [.] - zbędna kropka






Wczoraj obiecany, dzisiaj dodany :) Plusik za to, iż robisz postępy - oby tak dalej... i miło jest czasem mieć u boku długouchego ludka ^^

Za całokształt wkładu w to opowiadanie.

Pozdrawia...

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.