Ktoś mógłby mnie zapytać dlaczego nie oglądałem finału
MŚ? Oglądałem. Ale nie traktuję tego wydarzenia w kategoriach sportowych.
Od początku coś mi nie grało. Były to dziwne mistrzostwa. Dziwnych piłek wyprodukowanych prawdopodobnie przez Niemców, dla Niemców, sędziowskich pomyłek, kibiców dmących w trąby i walki wręcz. Nie rozumiem jak można było doprowadzić do sytuacji, kiedy 22 najlepiej na świecie wyszkolonych w obchodzeniu się z piłką zawodników, szarpie się, jak w meczu piątej ligi na Podkarpaciu.
Marzyło mi się, i marzy, dzieło sztuki. Dlatego, jak dla mnie nie było żadnych mistrzostw. Nie chodzi nawet o smutek zdziwionej Argentyny.
Ani o ewentualne błędy popełnione przez trenera, który zamiast dwóch zegarków, które ponoć nosi, mógł sobie na ławce postawić jeden, ale za to z kukułką.
Chodzi mi o to, że oglądam MŚ od czasu kiedy koronę króla strzelców zdobył Kempes, wiem na czym ta gra polega i że nie można jej odbierać prawa do piękna. Splendor, złoto i kasa należą się tym, którzy potrafią się nimi cieszyć (czyli mnie)
Dlatego jak dla mnie najlepszą piłkarską drużyną na świecie pozostaje FC Barcelona, a najlepszym "kierownikiem" ten, który w jej polu karnym postawił autobus.
MŚ? Oglądałem. Ale nie traktuję tego wydarzenia w kategoriach sportowych.
Od początku coś mi nie grało. Były to dziwne mistrzostwa. Dziwnych piłek wyprodukowanych prawdopodobnie przez Niemców, dla Niemców, sędziowskich pomyłek, kibiców dmących w trąby i walki wręcz. Nie rozumiem jak można było doprowadzić do sytuacji, kiedy 22 najlepiej na świecie wyszkolonych w obchodzeniu się z piłką zawodników, szarpie się, jak w meczu piątej ligi na Podkarpaciu.
Marzyło mi się, i marzy, dzieło sztuki. Dlatego, jak dla mnie nie było żadnych mistrzostw. Nie chodzi nawet o smutek zdziwionej Argentyny.
Ani o ewentualne błędy popełnione przez trenera, który zamiast dwóch zegarków, które ponoć nosi, mógł sobie na ławce postawić jeden, ale za to z kukułką.
Chodzi mi o to, że oglądam MŚ od czasu kiedy koronę króla strzelców zdobył Kempes, wiem na czym ta gra polega i że nie można jej odbierać prawa do piękna. Splendor, złoto i kasa należą się tym, którzy potrafią się nimi cieszyć (czyli mnie)
Dlatego jak dla mnie najlepszą piłkarską drużyną na świecie pozostaje FC Barcelona, a najlepszym "kierownikiem" ten, który w jej polu karnym postawił autobus.


