Pragnienie  zobacz opis świata »

Dopis 1:"Kulki gejszy Dość...

 

Lolita 33

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 106,


"Kulki gejszy - Dość osobisty prezent" pomyślała Alicja, ale mimowolnie uśmiechnęła się. Nigdy ich nie używała. Ciekawe, czy doznania były takie jak to opisywano na forach internetowych. Zamierzała skoro tylko wejdzie do domu wypróbować ich działanie. Samym myśleniem o tym niesamowicie się nagrzała.

Zamykając drzwi wejściowe nogą, wykręciła numer do Artura.

- Otworzyłam...

- I jak ci się podobają?

- Bardzo, właśnie chciałam iść do łazienki i...

- Nie! – zaprostestował stanowczo Artur. Ten ton zaczynał ją przyprawiać o dreszcze, ale te jak najbardziej pozytywne – Dziś wieczorem, przyjadę po ciebie i pójdziemy na kolację.

- Słucham? – zdziwiła się.

- Chcesz więcej, co, suko? Spodobało ci się... – Alicja nieco zmieszana milczała – ale musisz być cierpliwa. Zdążysz jeszcze się przekonać jak to jest naprawdę. Musisz się wiele nauczyć...

- Wkurwiasz mnie – przerwała mu próbując przybrać jego ton. Artur zaśmiał się do słuchawki.

- Bądź gotowa o siódmej. Miej na sobie czarną sukienkę, możliwie najkrótszą.

- Musimy porozmawiać...ja...

- Nie. Ja mówię, ty słuchasz i robisz co ci karzę...Będę o siódmej i mogę już nie być taki miły jak teraz.

Chciała jeszcze coś powiedzieć, ale Artur od razu odłożył słuchawkę, nie dając jej nawet szansy na sprzeciw.

No dobra...może i jej to imponowało, ale wszystko ma swoje granice. Gdzie kończy się gra, a zaczyna życie? Gdzie ta granica? Zastanawiała się patrząc na kulki, które trzymała w dłoni. Sama nie wiedząc czemu, poddała się jego woli i schowała prezent do srebrnej szkatułki, w której dotąd trzymała igły i nici.

Ta znajomość miała biec tylko jednotorowo. Albo tak, albo wcale. A „ tak” zaczynało się jej coraz bardziej podobać. Na samą myśl o wieczorze, była podniecona. Większość dnia, spędziła na przygotowaniu do spotkania z Arturem. Ogoliła dokładnie miejsca intymne, ubrała najseksowniejszą bieliznę jaką miała i czarne samonośne pończochy. Znalazła swoją klasyczną „małą czarną” i szpilki, które kupiła w Londynie za pięćset funtów, a które dotąd miała na sobie tylko dwa razy. Były przeznaczone na specjalną okazję...ta z pewnością była wyjątkowa.

Za kwadrans siódma, kończyła makijaż. Skropiła się jeszcze perfumami i poza standardowymi miejscami, dała po dwie krople po wewnętrznej stronie ud. Krwiście czerwona szminka idealnie współgrała z ciemnymi włosami i ciemną oprawą oczu. Kiedy usłyszała dzwonek, serce mocniej jej zabiło. Otworzyła starając się nie pokazywać, jak bardzo jest podniecona.

- Gdzie je masz? – zapytał nawet się nie przywitawszy.

Bez słowa przyniosła mu kulki i popatrzyła na niego prowokująco. Artur jednym ruchem przygniótł ją do ściany, tak mocno, że piersi prawie całkiem się na niej rozpłaszczyły, zadając jej tym samym ból. Cicho jęknęła. Jego palce zakradły się momentalnie pod materiał stringów i zagłębiły w nią. Powoli zaczynała myśleć, że to lekka kompromitacja, że tak szybko staje się wilgotna, ale jakby w odpowiedzi na swoje myśli Artur zbluzgał ją:

- Jesteś nieźle napaloną zdzirą!

Jego palce ustąpiły miejsca czemuś chłodnemu. Najpierw wsunął jedną, a po chwili równocześnie pocierając łechtaczkę drugą kulkę. Alicja nie mogąc się powstrzymać westchnęła, a on przestał na nią napierać swoim ciężarem.

- Zdejmij te majtki! – rozkazał, a ona popatrzyła na niego z niedowierzaniem.

- Mam...iść bez?

Nie odpowiedział, zupełnie jakby uznał samo pytanie za zbędne. Alicja zsunęła koronkowe stringi i rzuciła na komodę stojącą w przedpokoju. – Proszę bardzo.

- Idziemy! – zawyrokował i ruszył do drzwi. Idąc od wyjścia do samochodu, Alicja czuła w sobie kulki, które ocierały się o jej wnętrze w bardziej niż przyjemny sposób, a kiedy usiadła na miejscu pasażera jęknęła przeciągle i zatykając sobie usta dłonią odwróciła wzrok w stronę okna. Przygryzła wargi. Artur uśmiechnął się.

- Od teraz się nie odzywasz...jedyne co możesz powiedzieć to „ Tak Panie” i robisz wszystko co ci powiem.

Skinęła ledwie dostrzegalnie głową. Zanim wysiedli z samochodu Artur nałożył jej czarną,skórzaną obrożę z 12 ćwiekami i puklami. Na całe szczęście bez smyczy. Uciskała odrobinę za mocno.

- Wysiadaj! – rzucił i kiedy znaleźli się na zewnątrz uderzył ją w pośladek. Wcale nie lekko, aż syknęła cicho z bólu. Kiedy wchodzili do restauracji Artur przyciągając ją do siebie za włosy szepnął:

- Dziś nie będzie seksu. Dziś będzie dyscyplina.

Prawie wszystkie oczy były zwrócone na nich. Większość patrzyła ukradkowo. Alicja w tamtej chwili chciała zapaść się pod ziemię. Na szczęście nie mogło tam być jej znajomych, bo wybrał restaurację pod miastem. Wprowadził ją do środka, jak swoją wierną sukę. W istocie...właśnie tym się stawała. Pchnął ją lekko w lewo. Kiedy usiadła kulki tak ułożyły się w jej wnętrzu, że musiała się ugryźć, by nie wydobyć z siebie jednoznacznego dźwięku. Sprawiło to Arturowi niesamowitą satysfakcję. Chyba to właśnie chciał oglądać tego wieczoru.

- Sznurówka mi się rozwiązała! – powiedział głośno, tak żeby zwrócić uwagę siedzących nieopodal gości.

Z początku Alicja niezrozumiała, ale jego wzrok wszystko wyjaśnił. Nie rozglądając się na boki, uklęknęła przed nim i zawiązała ją.

- Grzeczna suczka! A jaka rozumna!

 
1
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 16

Przepraszam, ale wyszło mi takie długie...;P


Liczby piszey słownie ;]


 


Hmm to musiałby by ciekawy widok, bardzo ciekawy. tylko ni ejestem pewna czy szanujacy sie zawodowo ludzie, bo rowumiem ze i ona i on maja swoje życie zawodowe i sa wysoko ustawieni w hierach, pozwalaja sobie na cos takiego? Troszeczke wydaje mis ie to naciagane. Znaczy ta obroza i wiazanie butow. Ok rozumiem ze dyscypliny stosuje sie w sypialni albo hmm w specjalnych do tego miejscach czy klubach ale ztego co wiem i z tego co widzilam raczej nikt nie praktykuje tego tak otwarcie w domu, co swoiscie dodaje temu smaczek...


krusz ma troszke racji z tym, że i on i ona uwazali by mimo wszystko na miejsce gdzie to robia- może wywiex ich za miasto. i opisz obrożę, bo do restauracji mogliby jej w każdej nie wpuścić;] ewentualnie opisz restauracje;d


bardzo ładny wpis


Dziewczyny to ma być reportaż, czy ciekawe opo? Cały smaczek w sytuacjach - a wy to, co najlepsze ganicie :(


Gebilis a to jest opowiadanie fantazy czy obyczajowe? Sorry ale jak dla mnie jako czytelnika pewne realia musza byc zachowane


Wpis tak czy inaczej jest hmm pociagający ;D


A co ma do rzeczy gatunek? Gdyby tu była tylko szczera prawda - watpię by czytało sie wpisy Lolity z takim zaciekawieniem...


hehehe No tak... Gatunek nie manic do rzeczy ;] Hmmm tylko ciekawe po co w ogole roznicujemy powiesci? ;] 


Powiem tylko że ze bylam swiadkiem kiedys, w pewnym klubie pokazów SM i były jak najbardziej namacalne a mimo to nadal ciekawe.


Skoro opowiadanie jest obyczajowe i jest umieszczone w pewnych realiach to rzecza naturalna byloby trzymanie sie tych zasad.


poprawiłam, zgadzam się...poniosła mnie odrobinę za bardzo wyobraźnia ;p


hehehe całe 1 zdanie;p ale jest ok


Nie podoba mi się. Artur jest zbyt prosty, ona zbyt napalona jak dla mnie. Raczej miałam nadzieję, że ona się zdziwi, trochę wkurzy i pomyśli, że to dziwne, a nie napali. Zresztą, duużo za szybko to wszystko leci. Nagle ta obroża, dziwne wiązanie sznurówek w restaruracji. Dziewczyny mają rację, że dla nich to zbyt niebezpieczna sprawa.


No i powtarzam - dla mnie to się toczy za szybko i za prosto. BDSM to pewna relacja psychiczna, która rozwija się między dwoma osobami powoli, jeśli Pan naprawdę wie, na czym mu zależy. Nasz Artur robi się prosty, a jego teksty są dla mnie takie niedojrzałe, jakby chłopaczek się dorwał do fajnej, ekscytującej zabawki.


Wiecie co? Jest taki dobry odcinek pewnego zajebistego serialu własnie traktujacy o całej tej realcji. Szczerze polecam, jesli ktoś nigdy tego nie widział na oczy albo nie próbował. Na Poczcie pantoflowej moge wam podac namiay - niestety film jest jedynie w ang wersji językowej - tobie Vee moge w ogóle dac płytki ^^ I to nie jest zżadne porno czy coś, zwyły film obyczajowy ;)


"a o co mi chodzi- nie chciałam robić wstępu na x-stron, dlatego akcja rozpoczyna się szybko- relacji pan- suka jeszcze nie ma, bo ani ona nie jest jego suką ani on jej panem, ta zaleznosc musi się nawiazać, a nie wiem, czy nawiaze się akurat między tą dwójką."


W związku z tym, że ta prawdziwa zależność psychiczna musi się nawiązać, a niekoniecznie między tą dwójką to nasz Artur może być prosty, a ona taka napalona, bo ona dopiero to poznaje...a on po prostu może taki być. Nie musi miec od razu cech idealnych.


Moim zdaniem teraz jest miejsce na to, żeby w opowiadanie wpleść fabułę inną niż sceny erotyczne. Ok, zaczęło się szybko, no i od razu przyciąga czytelnika, ale to moim zdaniem dobrze.


Poznała, czegoś tam doświadczyła...a teraz najlepiej by było jakby Artur niespodziewanie wyjechał, żeby ją na jakiś czas od tego odciąć i żeby uzmysłowiła sobie, jak bardzo się w tym odnajdowała.


I trzeba wprowadzić jakieś nowe postacie, nie wiem...przykładowo mogłaby to być jej siostra, z którą się długo nie widziała, która przyjedzie do niej i zatrzyma się na jakiś czas.


Alicja by jej opowiedziała o tym wszystkim, a ona by była aboslutną przeciwniczką, bo zunawałaby to za zboczenie i bardzo niebezpieczną grę.


A potem mógłby się pojawić ktoś nowy w temacie...inny niż Artur, nie taki prosty i dopiero wtedy wywiązałaby się relacja pan-suka. Taka prawdziwa i dojrzała. Od początku do końca.


Żeby nie było, że się rządzę...to tylko moje sugestie.


ps. Vee, scena w restauracji nie jest przesadzona. Ja widziałam coś bardzo podobnego na własne oczy. ( z tym, że wersja bardziej hardcorowa z lodem pod stołem)


Wow ... do niezłych restauracji chodzisz ;D heh gdzie to było na SoHo w Londynie czy w Alei Czerwonych Latarni w Amsterdamie? ;) chętnie sama zobacze ;D I ciekawi mnie skąd wiedziałaś, że ona akurat mu pod tym stołem loda robiła?


Moim zdaniem był bym na poczatku i rzeczywiscie teraz ma byc gładko ale to nadal opowiadanie erotyczne a z tego co ja wiem opowiadanie erotycznejest dosc jednotorowe w fabule i zazwyczaj obraca sie dookola pary bohaterow wiec Artur i Alicja moim zdaniem wystarcza ja niepotrzebuje jakis rozpraszaczy tylko chce wniknac doglebnie w motywacje danych mi bohaterow...


Krusz


Nie. To było w naszej cudownej Polsce, w Bydgoszczy, w jednej z eleganckich restarucaji.


A skąd wiedziałam? Bo myśleli, że siedzą tak, że nikt ich nie widzi, w takiej wnęce, a ja siedziałam z moim kolegą tak, że my akurat widzieliśmy...ale przyszliśmy po nich, więc mogli tego nie wziąc pod uwagę. No i cóż...obrus nie był tak długi jak sobie wyobrażali i było widać.


Całość trwała może z 3 minuty. Laska musiała być dobra w te klocki. A mina tego kolesia...NIEZAPOMNIANA. Hhahahahaha...:)


Ja jestem bezpruderyjna, ale to już przekraczało moją granicę. Tzn mam na myśli, że jako widz, to tylko się uśmiechnęłam, bo to ich sprawa...ale nie widzę siebie w roli tej laski.


Kurcze... Chyba przejade się do Bydgoszczy ;D


* [d]ość osobisty prezent" [-]
* były takie[,]
* Zamierzała[,]
* do domu[,]
* Dziś wieczorem[/,]
* Spodobało ci się[/...]
* przekonać[,]
* przerwała mu[,]
* porozmawiać...[ ]
* i robisz[,]
* ka[ż]ę...[ ]
* taki miły[,]
* No dobra...[ ]
* Zastanawiała się[,]
* Sama[,] nie wiedząc[,]
* o wieczorze[/,]
* Większość dnia[/,]
* bieliznę[,]
* miała[,] i czarne
* okazję...[ ]
* miejscami[/,]
* Otworzyła[,]
* zapytał[,]
* po chwili[,]
* łechtaczkę[,]
* Alicja[,]
* powstrzymać[,]
* - Mam...[ ]
* w bardziej[,] niż przyjemny[,]
* pasażera[,]
* dłonią[,]
* odzywasz...[ ]
* jedyne[,]
* powiedzieć[,] to[:]
* "[/ ]Tak[,] Panie"
* wszystko[,]
* z samochodu[,]
* czarną,[ ]
* z [dwunastoma]
* na zewnątrz[,]
* do restauracji[,]
* Artur[,]
* włosy[,]
* do środka[/,]
* W istocie...[ ]
* usiadła[,]


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.