Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 870:Kurwa . Jestem zła . Wybitnie , zajebiście zła...

« poprzedni dopis
 

Aletheia 112

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 188,


PORANEK KOJOTA.

Kurwa. Jestem zła. Wybitnie, zajebiście zła. Gniew cieknie spomiędzy mych palców, kiedy piszę. Cieknie – co ja prawię – leje się strumieniami. Nienawidzę ludzi, którzy z maniakalnym uporem starają się mnie zdemotywować. Nienawidzę, bo daję się wytrącić z równowagi. Oj, daję. Nie jestem pierdolonym Buddą do cholery. Pozwalam się wieźć w pole głupim ludziom. Matołom, którzy wiedzą lepiej, jak ułożyć moje życie. Jakiego chuja ich obchodzi co robię? Skończę kopiąc doły? Nie ich problem. To moja prywatna sprawa. Zaprawdę, żenują mnie idioci, których jedynym celem w życiu jest sprawować kontrolę nad otoczeniem. Obudźcie się, nigdy nie będziecie jej mieć! Mam was w dupie, was i wasze rady, przesycone bezsensowną krytyką. Tam zaiste ich miejsce. Co z tego, że lubię matematykę i astronomię? Będę pierdolonym profesorem, to nie wasza sprawa. Uczepcie się kogoś innego! Jak będę potrzebowała tej waszej ekonomii i zarządzania, to poczytam, pouczę się we własnym zakresie. Za długo siedzę przy płótnach? Pieprzcie się i wara od mojej domowej świątyni, kiedy tworzę. Nie zbliżajcie się do niej na kilometr! Sztuka uliczna? Gratuluję, iż zniżacie mnie do poziomu kloszarda przez sam fakt jej uprawiania. Zawsze wiedziałam, że jedynym czego po mnie oczekujecie, to praca za 400 zł w Tesco. Nie musicie mi tego co krok udowadniać. Ja natomiast chcę robić co innego. Zaskoczeni? Istnieję i mam własne zdanie. Dlatego wypieprzajcie z mej sfery prywatności. Nie wpuszczę was tu nigdy więcej. Nie potrzebuję gówna we własnym domu.

Z dedykacją dla M. i spółki, którzy nie dojrzeli do tego, by widzieć we mnie żyjącą istotę.


 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 11

Wygląda mi to bardziej na poranek Diabła Tasmańskiego. Żywa, czysta, pierwotna siła wścieku. Mmmmm, coś pięknego.
I pamiętaj, ludzie maja nad Tobą tylko jedną przewagę - moga Cię pocałować w dupę.
Pozdrawiam,
Therine

Jak rozumiem z tekstu ktoś próbował ci wybić z głowy astronomię na rzecz zarządzania i marketingu. Cóż... Ciekawe - zamienić kierunek, po którym nie ma pracy na kierunek, po którym nie ma pracy. Jest w tym jakaś głęboka myśl - może potrzeba zdobycia przez ciebie nowych przyjaciół (w końcu na ZiM ludzie pchają się drzwiami i oknami co o astronomii powiedzieć się nie da), albo... albo nie będę dywagował.

Ja wybrałem najpierw zrobienie porządnego zawodu (tu popieram nauki ścisłe - bardziej ścisłe od zarządzania), a później rozwijanie swych zainteresowań i szczerze polecam ten wybór - daje równowagę między tą znienawidzoną ekonomią życia a tym, czym naprawdę chcesz być.

Niczego oczywiście nie narzucam a i powyższa rada na tle komentowanego tekstu wydaje się nadużyciem. Tak więc cokolwiek wybierzesz, życzę powodzenia.

Klonus

Widzę, że jesteście coraz bliżej oświecenia:-)

Dzięki za ciekawe, inspirujące komentarze i słowa otuchy;). Faktycznie żywiołowy, kobiecy wściek jest bardzo ciekawym i frapującym zjawiskiem:) Nie mam żadnych wątpliwości, iż Furia (jeśli istnieje) jest kobietą;).

@Therine: Przyznam, że Twój wpis zainspirował mnie do przelania emocji na kartkę, przychodząc na myśl, gdy zdarzył się odpowiedni moment. Może to, co z tego wyszło nie jest zbyt piękne, ale przynajmniej hmm... naturalne.

@Klonus: Astronomię póki co tylko liżę, jako ciekawy dodatek do fizyki, moim podstawowym kierunkiem jest matematyka;). Ale to nie takie istotne. Ogólnie, opisywane zjawisko jest bardziej złożone i kompleksowe niż się wydaje, ale prawie zgadłeś:). Ten tekst był tylko nagłym wyładowaniem emocji. Szybkim, bezbolesnym dla nikogo i dystansującym do sprawy.

@Love: Widzę, że wy również:-)

Pozdrawiam,
Aleth

Furia to może nie, ale może Kopernik była kobietą?

Ufff! co za wulgaryzm. Często tylko w taki sposób wyrażamy swoje złe emocje. Brawo Aletheia że nie boisz się pisać otwarcie ^^

Dziękuję Witorio za bardzo pozytywny i motywujący komentarz:)

Osobiście razi mnie gdy ktoś używa wulgaryzmów zwłaszcza w necie. Tu w końcu człowiek ma czas na to by ochłonąć, przemyśleć, co dokładnie chce napisać i jak. Wulgaryzmy w tego typu wypowiedziach świadczą, że ktoś sobie nie radzi ze swoją sferą emocjonalną.

Jakby jednak powyższy tekst wyglądał bez wulgaryzmów? Nieprawdziwy. Niepełny. Przeciętny. A tak wyszło coś, nad czym człowiek może usiąść i spokojnie powiedzieć "Patrz, kurwa, mam tak samo". :)

Wulgaryzmy nadają cały kunszt tekstowi...
Swoją drogą chciałabym zobaczyć miny brygady dobijaczy po ujrzeniu Twojego dziełka;)
No i na koniec choćby 1000 osób mówiło Ci "nie" trwaj przy swoim jednym "tak"
Nie ważna liczba głosów, ale ich jakość, nawet Lincoln to kiedyś stwierdził podczas posiedzenia ze swoimi sekretarzami stanu.
I pamiętaj, ze studia to czasem regularna wojna;)

I dobrze! Broń swojego zdania, tak trzeba! Pozdrawiam bratnią astronomiczną duszę, chociaż ja to tak amatorsko :)

Dzięki wielkie za wspaniałe, inspirujące słowa:).

Pozdrawiam!

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.