Bar Pod Rozbrykanym Kucykiem  zobacz opis świata »

Dopis 247: Las pokrywał miękki dywan kolorowych...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


***



Las pokrywał miękki dywan kolorowych liści. Był wczesny wieczór, ale wokół panowała ciemność, a gwiazdy błyszczały jakby złowrogo na sklepieniu granatowego nieba. Effie ocknęła się. Pociągnęła nosem i poczuła zapach wilgotnej ziemi. I palenie w żyłach. Takie, jakiego nie czuła jeszcze nigdy. Coś obślizgłego chodziło po jej twarzy. Jednym ruchem dłoni sięgnęła po dżdżownicę, która już po chwili zniknęła między wargami wampirzycy. To jeszcze bardziej wyostrzyło apetyt. Effie spojrzała w górę. Znajdowała się w jakiejś norze. Była bardzo głęboka i człowiek by się z niej nie wydostał. Ale ona zrobiła to bez najmniejszego trudu. Gdy uderzył ją podmuch zimnego powietrza, zdumiała się. Już jesień? Co się z nią działo? Gdzie ona...? CO Z BAREM?! Nagle przed oczami pojawiły się obrazy. Isabell, Failariel, wino... Musiała odszukać bar.

Jej rozmyślania przerwał szelest. Jakiś spory zając błysnął ślepiami i już chciał uciec, ale Effie była szybsza.

Gdy opanowała głód i oblizała usta z krwi, ruszyła przed siebie. Zobaczyła bar i poczuła miłe ciepło. Tam dojdzie do siebie. Znalazła się przed drzwiami i nacisnęła na klamkę. Zawsze o tej porze kręciło się tu mnóstwo istot. Teraz bar był pusty. Pachniało stęchlizną. Wisiały pajęczyny. Jakby nikogo tu nie było od bardzo dawna. Effie przeraziła się. Gdzie oni wszyscy się podziali?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.