Legiony

Opis świata:

Biada ziemi i biada morzu -

bo zstąpił do was diabeł,

pałając wielkim gniewem,

świadom, że mało ma czasu».

A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię,

począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę.

I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego,

by na pustynię leciała na swoje miejsce,

gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu,

z dala od Węża.

A Wąż za Niewiastą wypuścił z gardzieli

wodę jak rzekę,

żeby ją rzeka uniosła.

Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście

i otworzyła ziemia swą gardziel,

i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił.

I rozgniewał się Smok na Niewiastę,

i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa,

z tymi, co strzegą przykazań Boga

i mają świadectwo Jezusa.

Ap 12,12-17



Nie będzie tutaj wielkich starć Dobra ze Złem, ani „efektów specjalnych” w postaci ukazującego się tu i ówdzie Władcy Piekieł z różkami i prześlicznym ogonkiem - Książę Ciemności rozprawi się z ludźmi „w białych rękawiczkach”, wykorzystując ich słabości i pragnienia. Każdy z bohaterów opowiadania staje się narzędziem jakby z własnej woli – poddając się swoim żądzom, marzeniom, ukrytym ambicjom. Proponuję stworzyć serię epizodów, w których skupimy się na tych złych cechach, czy czynach (niekoniecznie musi to być zło widoczne gołym okiem, czasem i próba czynienia dobra może być fatalna w skutkach) oraz drodze, jaką przemierza bohater, by stać się częścią „szatańskiej armii”. Jednak nie każdy rekrut zostaje do niej wcielony. Bywa, że pewne okoliczności, silna wola lub inne czynniki uchronią go przed upadkiem.

Zatem psychologiczna analiza potknięć duszy :)

Dopisy:

1. Gdzieś w gotyckiej katedrze chudy i...  14.11.2006 czytaj»
2. Skąpana w mroku wąska uliczka...  01.05.2008 czytaj»
3. Znowu chlałeś . . . Anna wyszła z...  27.06.2008 czytaj»
4. Tymczasem Henry podszedł do dziewczynki i...  24.08.2008 czytaj»
5. Zdążyła tylko krzyknąć ,...  26.08.2008 czytaj»
6. Roberto tępym wzrokiem obserwował...  27.08.2008 1 czytaj»
7. Adrian przesadzał i to nie był...  15.02.2009 czytaj»