Mali wielcy ludzie do kochania...  zobacz opis świata »

Dopis 34: „ Leżę pod kocykiem , rodzice...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

„ Leżę pod kocykiem, rodzice śpią w drugim pokoju. Jak zapłaczę to przybiegnie moja mamusia kochana, jak zacznę gaworzyć to tatuś. Jeszcze wczoraj byłam w szpitalu, bo się urodziłam. Wyskoczyłam z brzuszka mamusi jak mała piłeczka. I teraz mam swój kocyk, swoje łóżeczko, a obok misie. Jeszcze nie umiem się ruszać, ale dam radę… Auuu. Co mnie tak boli? Nie mogę oddychać! Mamo! Ciemno! Duszę się! Maaaamoooo! Nie mogę mówić, dlaczego jaaa…. Umieram! Jeszcze nie zgrzeszyłam… Mamo!”



***

- Malinko, czas na posiłek – do pokoju wpada roześmiana, młoda matka. Dziecko się nie rusza. – Kochanie? – bierze dziecko w ręce i nim trzęsie i krzyczy. Dziecko cisza. Bierze dziecko i szybko jedzie do szpitala, w koszuli nocnej, z szopą na głowie i dzieckiem w kocyku. Płacze, mówi, krzyczy. Wbiega do szpitala. Słowa padają jak wyrok:

- Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Ja pierdaczę, umarłam... Masakra... Miazga nad miazgami... Dawno tak nie ryczałam. Zbieram plusy. Masakra... O ja sunę... aż sobie to wyobraziłam... Szok!


< tuli Lorkę ciepło >


no to jest straszna sprawa :/


jak obiecałam


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.