Dyskusja nad propozycjami ulepszeń i zmian serwis  zobacz opis świata »

Dopis 7:List pożegnalny Krusz Na wstępie pragnę...

« poprzedni dopis
 

pandeunium

Od: 17.01.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 2,


List pożegnalny Krusz

Na wstępie pragnę napisać to co już dawno powinnam wyrazić. Chciałabym podziękować wszystkim ty ludziom, którzy dzięki temu portalowi stali się moimi przyjaciółmi, czytelnikami i współtwórcami. Kolejność imion, które wymienię raczej wiąże się z kolejnością moich myśli i proszę nie obrażajcie się, jeżeli ktoś będzie po kimś lub przed kimś.

Luainn – osoba, którą znam od ponad półtorej roku, która stała się dla mnie niemal jak siostra, i której sztukę pisania zawsze podziwiam. Po prostu zajmuje w moim sercu to szczególne miejsce najlepszego przyjaciela, mimo że w realu widziałyśmy się dopiero dwa razy. W piątek, po obejrzeniu Sherlocka Holmesa, stwierdziłam że relacje głównego bohatera i dr Watsona wcale nie odbiegają wiele od naszych. Nie zliczę tych wszystkich razy, gdy Lu wybawiała mnie z moich czarnych myśli, była ze mną w najtrudniejszych momentach mojego życia… Nigdy nie narzeka na to jak zmuszam ją do pisania „przemyśleń bohatera” jak trzymam ją do późna w nocy, żeby ze mną tworzyła, jak ją krytykuje i cisnę, czasami za bardzo… Cały czas jest przy mnie, a ja już chyba nie potrafię bez tej naszej przyjaźni żyć.

Vee i Gaston – nigdy osobno, zawsze razem. Oboje tworzą rzeczy, które mnie paraliżują pomysłem i zamiarem. Dwa zupełnie inne style i osobowości, które tworzą tak cudowny, pisarski mix, że nie sposób mu się oprzeć. Ich bohaterowie są żywi i naturalni, a przy tym wszystko ma odpowiednią dawkę humoru. Zresztą z ich tekstów boje odwaga i właśnie za to zawsze ich podziwiam.

Pudelko – jej entuzjazm i siła życia są tak magnetyczne, że jej tekstów nie sposób jest ominąć, a jej samej polubić. Chociaż czasem potrafi zaleźć za skórę, podziwiam jej wielkie serce i chęć niesienia pomocy – zawsze, wszędzie i każdemu. Oby takich ludzi więcej na naszym świecie. No i uwielbiam jej poczucie humoru. Ona jako jedyna potrafi mnie tak skutecznie rozśmieszyć, no i poważne teksty zawszeć w bardzo lekkiej formie.

Diogenes – który jest prawdziwym mędrcem tej strony. Jak ja wytrzymam bez tych naszych rozmów na czacie, które ostatnio odbywaliśmy? Chociaż i tak sądzę, że jeszcze jakoś się spotkamy, bo nadal myślę nad tym opowiadaniem w stylu Cobena. Myślę, że Dio ma ogromny talent w przekazywaniu trudnych tematów w bardzo piękny i subtelny sposób. To właśnie ta jego delikatność słowa wpływa tak na czytelnika, tak jakby pieściła go samym tylko układem. Twój ostatni tekst „Totalitaryzm” sprawił, że w moich oczach pokazały się łzy. Nie przez sam sens, ale to w jak cudowny sposób pokazałeś tak złożony problem. I musisz wiedzieć, że jesteś dopiero drugi twórcą, który spowodował, że płakałam ze wzruszenia.

Wiury z kury – prawdziwa perła absurdalności i groteski, której teksty są tak zakręcone, że człowiek czytając je odpręża się w niezrozumieniu i ich poetyce. Czarodziej słowa, malarz pisarstwa i stuprocentowy artysta. Przyznam, że wiele razy byłam zbita z tropu czytając jego komentarze do moich opowiadań, a jednoczenie było we mnie to zadowolenie, zwane satysfakcją. Drażnienie się z nim to też sama przyjemność.

Dziękuję też za te cztery lata wszystkim innym, których nie wymieniłam, a którzy również wiele dali mi przez ten cały czas. Isis, której niestety już tutaj nie ma i Lorelay, mojej szamanki słowa. Magdalenice, Keenowi – mojemu drugiemu Shakespearowi – niezwykle wrażliwej istocie i czułej na problemy i wielu, wielu innym, których wymienianie zajęłoby mi masę czasu.

Ach! Jeszcze Afrodisiac i Gebilis – drogie Panie, jesteście solą tego portalu, albo byłyście – dzięki wam strona nabrała smaczku. No i umiecie podrażniać jak nikt inny. Szkoda Afro, że już nic nie tworzysz, bo pamiętam czasy, w których twoje wiersze poruszały moje serce. Pamiętam też czasu, w których moje sławne już „opowiadania o gejach” podobały się także tobie.

Jestem zaszczycona tym, że wygrała Konkurs na Dowolne Opowiadanie. Równocześnie jestem też bardzo z tego szczęśliwa. Cieszę się, że moje opowiadanie zostało zauważone, a jego problematyka zainteresowała innych. Jury jest dla mnie jak każdy czytelnik, dlatego też szanuję ich zdanie i szanowałabym niezależnie od wyniku. Mimo, że pewnym osobą wydaję się inaczej…

Nagrodę oczywiście przyjmuję, jednak pragnęłabym zrobić z niej większy pożytek, ale o tym postaram się poinformować odpowiednie osoby jeśli tylko uda mi się skontaktować z Paniami z Jury i obmówić kilka rozwiązań.

Teraz mniej przyjemniejsza część, czyli te kilka słów pożegnania i wyjaśnienia w stronę administracji serwisu.

Uranie – pragnę podziękować ci za stworzenie tego portalu. Dał mi on jak widać coś bardzo cennego, cenniejszego od plusów, leveli i tej Twojej „POPULARNOŚCI” – dał mi przyjaźń i moc cieszenia się twórczością młodych talentów oraz sposobność pokazania komuś mojej twórczości. To jak się zachowujesz, to już inna bajka i tą bajkę opowiem poniżej.

Po pierwsze pragnę wyjaśnić sprawę z moim rzekomym „oczernieniem szacownego jury”. Przyznaję się, że przez emocje, jakie wstrząsnęły mną po przeczytaniu newsa na głównej stronie, sprawiły że użyłam względem jury parę nie przemyślanych i pochopnych przymiotników. Nie były potrzebne… Prawda. Choć jak pewnie sami wiecie, czasami w człowieku coś pęka, przelewa się i czara goryczy zalewa organizm. Tym moim punktem szczytu był komentarz Urana a propos dotrzymywania terminów, do newsa o ustaleniu jury. Cytuję: „Znam plany, ale po pierwsze mogą zawieść, a po drugie chciałbym, żeby dzień ogłoszenia wyników był dla wszystkich niespodzianką”. Wyszła z założenia, że skoro Uran sam ustalał terminy, a opowiadań jest tak nie wiele, to jest porostu niemożliwym by tych terminów samemu nie dotrzymał. To był wysoki nie profesjonalizm ze strony człowieka, który cały czas szczyci się swoimi powodzeniami. Jednak wtedy jeszcze powstrzymałam się od komentarzy. Mój nerwy nie wytrzymały przy wpisie do „Co u ciebie słychać? – Czyli zbiorowy pamiętnik”. Uran opisał w nim jaki to jest biedny i uciśniony oczywiście i jak zwykle zwalając wszystkie swoje niepowodzenia na inny, no bo jak Uran – wspaniały działacz, mógłby zawieść? W tym momencie pomyślałam o tym, jak nasza administracja nie szanuje nas, jak z nami pogrywa i niestety nie potrafiłam powstrzymać się przed komentarzem. Rzeczywiście był za ostry, ale nie potrafiłam nadal milczeć i przyglądać się temu jak wszyscy są traktowanie. Każdego z nas czas jest bardzo cenny, a tutaj proszę – Pan Uran mówi nam o tym, że on naszego czasu w ogóle nie szanuje. Moja krytyka tak naprawdę nie była krytyką jur. Nic do tych pań nie mam i uważam, że to co robią to ich sprawa. Moja krytyka odnosiła się jedynie do działalności Urana, który konkurs przygotował tak bardzo nieskładnie i nierzetelnie, że to pewnie miało wpłynąć na opóźnienia i przeszkodzić w pracy jury. O to mi chodziło… Działalność pań z portalu PasjaPisania.pl opisałam z tego oto artykułu - http://www.wiadomosci24.pl/artykul/czy_to_pasja_pisania_98914-1--1-a.html

W nim założycielki wypowiadając się same na temat swojej działalności. Po za tym, jak już powiedziałam – bardzo żałuję tych kilku ostrych przymiotników, które mogły je urazić. Byłam tak poruszona działaniem Urana, a mój list emocjonalny, że pochopnie wyraziłam swoje myśli. Moim celem nie było ośmieszenie ich, ani pomniejszenie ich zasług, czy doświadczenia. Co nie zmienia faktu, iż nadal uważam, że pisania nie da się nauczyć. Talent jest najważniejszy, a prostym tego przykładem jest owa strona.

Nie mam zamiaru przepraszać nikogo z portalu Piszmy.pl. Groszek, wybacz… nie mam nic do ciebie, ale uważam, że nikomu tutaj nie wyrządziłam, żadnej krzywdy i każdego z użytkowników szanuje w takim stopni – jak oni szanują mnie. Uranie ciebie jednak nie szanuję, nie ma w sobie ani jednej cechy, która byłaby godna uwagi i mojego szacunku. Jesteś jak dla mnie najgorszym typem człowieka – pożądliwym uznania, chorobliwie zazdrosnym i nie znoszącym sprzeciwu. Maniakiem z odrobiną władzy na zwykłym portalu internetowym, któremu przyśniło się, że może rządzić ludźmi. To są cechy, które wiodły już wielu ludzi do upadku i wybacz, ale chyba nikt z nas tego nie ma zamiaru poważać.

Dlatego moja przygoda z tym portalem skończyła się. Nie chce tutaj przebywać, nie chce umieszczać moich cennych tekstów, których władza tego portalu nie docenia i nie szanuje.

Żałuje tylko, tej zabawy jaką tutaj miałam i tych wszystkich ludzi. Zdjęcie Bana mnie nie interesuje. Interesuje mnie jedynie usunięcie moich tekstów. Nie nalezą do portalu i nigdy nie należały, dlatego jestem w stanie wejść na drogę sądową, jeśli moje pomysły i opowiadania oraz wpisy, będą nadal istniały, bez mojej tutaj obecności, administrator strony będzie nadal ich nadużywał i nimi rozporządzał wedle swojego uznania.

Jeszcze jedna rzecz:

„Panie wyraźnie pozostawiły mi możliwość ukarania za to krusz, albo własnej oceny jej twórczości.” – Nie wiem jak idzie Ci Uranie czytanie ze zrozumieniem, ale niestety ja nie widziała, aby Panie z Pasji Pisania, albo ktokolwiek inny dał ci taką możliwość. Nie jesteś moim rodzicem, nauczycielem ani tym bardziej jakimś „właścicielem” i nie masz w stosunku do mnie ŻADNYCH praw, ani w stosunku do kogoś innego. Te słowa są wysoce niestosowne i chce zaznaczyć, że już jeden mężczyzna kiedyś nadużywał ich w stosunku do Żydów. Bardzo raniące słowa, bardzo niesmaczne i ukazują twoją całą naturę.

Wszystkim jeszcze raz dziękuję i żegnam.

Z poważaniem i gorącymi pozdrowieniami,

Krusz



P.S.

„A pierwszą rzeczą jaką chciałbym zrobić to przygotować solidne sprawozdanie z działalności serwisu w tym oczywiście również finansowe.” – słowa Urana we wpisie z Dyskusja nad propozycjami ulepszeń i zmian serwis.

Mam nadzieje Uranie, że w tym sprawozdaniu umieścisz te wszystkie tony smsów i przelewów, które zrobiłam na rzecz portalu zakupując punkty… Moje i innych użytkowników.

Wszystkich zainteresowanych moją twórczością zapraszam do skontaktowania się ze mną na gg: 1107510 lub mailem: aleksandra.swiderska@gmail.com – postaram się podać wam strony z moimi i naszymi opowiadaniami.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.