Zaczęło się od kubka kawy...  zobacz opis świata »

Dopis 2:„Lubię cię .” – Zostało w...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


„Lubię cię.” – Zostało w powietrzu razem z zapachem jej perfum oraz mglistym wspomnieniem uśmiechu. Louis uśmiechnął się szeroko i zastanawiał się, za co go lubi. Wiedział, że jest przystojny, wysoki i ma świeży oddech (był przeczulony na punkcie zębów i dentystów). Zajął się pracą.



***



- I co?

- Powiedziałam, że go lubię i wyszłam. – Malwina sięgnęła po ksera dokumentów i zaczęła je układać obok oryginałów. Pracowała jako sekretarka od trzech tygodni i już ją to szczerze nudziło. Była już nauczycielką, prowadziła szkolenia, opiekowała się dziećmi, pisała felietony do gazet. Szukała swojego miejsca, ale jakoś miejsce nie czekało na nią. Skończyła studia polonistyczne, bo polski kochała ponad wszystko, zrobiła parę kursów i oto sprawdza się jako sekretarka.

- Super! – Koleżanka z biura obok klasnęła w dłonie z uciechy. Była starą panną, którą interesowało wszystko, a zwłaszcza życie innych. Malwina była dla niej miła, ale czasami miała dosyć jej gadania. W sekrecie szukała jej partnera, bo może Jolka po seksie będzie normalniejsza. – Co teraz planujesz?

- Och, upiję go, zgwałcę i okradnę. A, i jeszcze jak będzie pijany, zrobię mu tatuaż o treści „

Kocham Jaśka”. – Syknęła Malwina. Oto dochodziła godzina dwunasta, a o tej godzinie szef zawsze miał ważne spotkania. Jolka jakoś nie wyglądała na osobę, która marzy, żeby pójść i zacząć pracować, a Malwina obawiała się reakcji szefa na plotki.

- Serio? Robisz tatuaże?!

- Jolka, spadaj. Pogadamy potem. – Mruknęła cieplej, kiedy zobaczyła minę koleżanki.





***



Wybiła godzina dwudziesta pierwsza. Malwina podlała kota i nakarmiła kwiatka. W sumie była taka zmęczona, że nie wiedziała, co robi i myśli. Na końcu miasta, w małym mieszkaniu Louis siedział na łóżku i usiłował wymyślić coś błyskotliwego, żeby oczarować dziewczynę. Obydwoje zasnęli z myślą, że jutro jest sobota, a nie ma nic lepszego niż kawa o dziesiątej.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 7

„Lubię cię[.]” [/-] [Te słowa/to zdanie] {zostało w powietrzu razem z jej perfumami, uśmiechem i zadartym nosem}. - brzmi to tak, jakby Malwina zawiesiła w powietrzu swój flakonik perfum, zdjęła z trwarzy usmiech i nos i wyszła z kawiarni ^^ Wiem o co Ci chodziło, ale trzeba to przeredagować.


ma świeży oddech ([/ ]był przeczulony na punkcie zębów i dentystów).


Trochę mu się zrobiło przykro, kiedy pomyślał, że by lubiła go tylko za wygląd. - kompletnie poszarpane gramatycznie zdanie.


 „[W sumie] Nie popisałem się [przy niej] błyskotliwością [/przy niej w sumie]”  - hmm. a mnie sie wydawało, że uwaga o Freudzie i Jungu była dośc błyskotliwa ^^


 „Kiedy tutaj znów przyjdzie taką jej zasadzę błyskotliwość, że jej pójdzie w pięty” - jak na błyskotliwego faceta, to zdanie brzmi jakby je powiedział pietnastoletni chłopczyk na osiedlowym podwórku.


zastanawiał się na czymś chamskim, ale z klasą, czymś, co z[/a]wali Malwinę z nóg. - jak z klasą, to nie może być chamskie. przeczysz zama sobie ^^


 opiekowała się dziećmi, pisała [felietony] do gazety [/felietony].


Szukała swojego miejsca, ale jakoś miejsce nie czekało na nią. - nie rozumiem tego zdania... może po prostu "ale jakoś nie mogła go znaleźć"?


 Skończyła studia polonistyczne, bo [kochała] polski [/to] ponad wszystko [/kochała], zrobiła parę kursów i oto [/się] sprawdza [się] jako sekretarka.


Malwina była dla niej miła, ale czasami miała dosyć JEJ gadania, za jej plecami szukała JEJ partnera, bo może Jolka po seksie będzie normalniejsza. - za dużo się dzieje w tym zdaniu. Musisz je podzielić i lekko rozwinąć myśli, żeby czytelnik nie musiał zastanawiać się o co chodzi, tylko żeby czytał dalej ;]


 A[,] i jeszcze jak będzie pijany[,] [/to] zrobię mu tatuaż o treści „Kocham Jaśka”. – [s]yknęła Malwina


Syknęła Malwina, bo oto dochodziła godzina dwunasta, a o dwunastej jej szef zawsze miał jakieś ważne spotkania, a Jolka jakoś nie wyglądała na osobę, która marzy, żeby pójść i zacząć pracować. - znowu za dużo informacji jak na jedno zdanie i można się w nim pogubić. Rozbij i rozwniń.


 - Jolka, spadaj. [***] Pogadamy potem. – Dodała cieplej, - jeśli chcesz użyć 'dodała', coś trzeba wstawić w *** to miejsce. coś w stylu: "...spadaj - rzuciła Malwina." Jeśli miała coś dodać, to najpierw musiała wykonać jakąś inną czynność.


Malwina podlała kota i nakarmiła kwiatka. W sumie była taka zmęczona, że nie wiedziała, co robi i myśli. Louis siedział na łóżku i usiłował wymyślić coś błyskotliwego, żeby oczarować dziewczynę. - jak to przeczytałam po raz pierwszy, miałam wrażenie jakby Louis i malwina siedzieli w tym samym mieszkaniu. Może zaznacz, że Louis siedział na łóżku po drugiej stronie miasta, albo pięc bloków dalej, cokolwiek, byle jakoś ich umieścić w innych miejscach.


 


Chyba źle oceniłam swoje czepialskie możliwości xD koment jest dłuższy niż ten poprzedni xD ale lubię się czepiać :D Przemyśl uwagi, jak się z czymś nie zgadzasz, kłócić też się lubię :D


Plus za podlanie kota i nakarmienie kwiatka ^^ uśmiałam się przy tym zdaniu, boskie jest.


 


* ([/ ]był
* że [/by] lubiła[by]
* przy niej[,]
* przyjdzie[,]
* co z[/a]wali
* {po kser[o]} - wyrazy obce z "o" na końcu (np. radio, studio, kakao, no i ksero) nie odmieniają się przez przypadki ani liczby.
* A[,] i jeszcze
* pijany[,]
* "[/ ]Kocham
* Jaśka"[/.] - [s]yknęła
* potem[/.] - [d]odała
* nic lepszego[,]


Nie rozumiem dlaczego nie poprawny jest taki zapis np.


 


- Lubię czytać ksiażki – powiedziała i odwróciła się na pięcie.


 


Już kilkanaście razy zostałam poprawiona na:


 


- Lubię czytać książki. – Powiedziała i odwróciła się na pięcie.


 


Chodzi mi o zapis, bo zdanie wzięłam z sufitu. Dlaczego pierwsza wersja jest zła?


 


 


O, albo tutaj:


 


-  A[,] i jeszcze jak będzie pijany[,] [/to] zrobię mu tatuaż o treści „Kocham Jaśka”. – [s]yknęła Malwina


 


Spoko te przecinki, ale dlaczego na końcu ma być mała litera, jak zdanie się kończy kropką? Nie ogarniam tego :P


Hmm, z tym "Powiedziała" z wielkiej litery to Cię ktoś oszukał, bo to zawsze ma być z małej po wypowiedzianym zdaniu.


 


Ogólnie to jest tak, że jeśli to "syknęła, dodała, powiedziała, odparła itd" dotyczy bezpośrednio wypowiadanych słów to zawsze jest z małej litery, jako przedłużenie zdania.


 


A jeśli jest "Lubię Cię. - Spojrzała na niego z uśmiechem" to jest z wielkiej. Pewnie to wiesz, ale po prostu jak poprawiają dwie osoby to czasem jedna się myli i wychodzą takie sprzeczności :P


a to już wiem, dzięki :D


oki, dopiero mam dłuższą chwilę na dopisanie się i nadrobienie zaległości. Przepraszam, Pudelko, jakoś mi sie pomieszało z tymi przecinkami w dialogach. Za długo nie pisałam po polsku i juz mi się zasady mieszają ^^" Ale odświeżam wiadomości, wpadek już powinno być mniej.


PRZYKRO MI, ALE WPIS MUSZĘ ZABLOKOWAĆ. KOREKTA NIE ZOSTAŁA DOKONANA DO SIEDMIU DNI OD CZASU JEJ ZROBIENIA. PROSZĘ SKONTAKTOWAĆ SIĘ Z MODERATORSTWEM.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.