Kraina Cieni  zobacz opis świata »

Dopis 23:Ludwika przytuliła babcię , która była...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Ludwika przytuliła babcię, która była ciepła i pachnąca. W momencie gdy uścisk zelżał dziewczyna zobaczyła, że ogród, kwiaty i zapachy rozpraszają się. Dookoła ukazała się brązowa, popękana ziemia. Wśród szczelin zaczęła płynąć czerwona maź, prawdopodobnie jakaś lawa. Ludwika przestraszona odwróciła się, żeby znaleźć oparcie w babci. Nie znalazła go jednak. Za jej plecami stał średniej wielkości potwór, który miał kolor zielonkawy, był odrażający i strasznie śmierdział. Powiedzmy wprost: wyglądał jak cieknące i ciągnące się gluty, które śmierdzą. Miał duży otwór gębowy, a nim klucz. Ludwika pisnęła z przerażenia i wywinęła się jednej oślizgłej łapie. Czarek stał po drugiej stronie, w dość dużym oddaleniu od dziewczyny. Usiłował się przedatować, ale ziemia porozpadała się na kawałki i każdy najmniejszy ruch mógł spowodować, że wpadnie do gorącej i parującej lawy. Pomimo to wolno posuwał się w kierunku dziewczyny. Ludwika stała razem z potworem na średniej wielkości wysepce i cały czas unikała jego macek. Jedna z nich przejechała po jej ubraniu zostawiając wypaloną dziurę.

- To jest Bobok! – krzyknął Czarek utrzymując równowagę na małym kawałku ziemi.

- No i co? – odkrzyknęła Ludwika. Jedna z macek złapała ją w pół i podniosła na wysokość oczu potwora. Ów potwór miał bardzo dziwną facjatę. Jedno oko i cztery czułka sterczące z galaretowatej głowy. Ludwika zaczęła krzyczeć z bólu, ponieważ macka mocno ją trzymała, lekko nadtapiając jej ubranie. Czarek był coraz bliżej, postanowił podjąć niebezpieczny krok. Zaryzykować swój miecz.

- Ludwiko, skup się! Rzucę ci miecz, a ty musisz te czułka uciąć! – dziewczyna poczuła radość, gdy usłyszała swoje imię w ustach chłopaka, po sekundzie zreflektowała się i wygięła się sycząc z bólu. Miecz trafił idealnie w jej dłonie. Zamachnęła się i jednym ruchem zmiotła cztery czułka z facjaty potwora. Upadła na podłogę cicho szlochając. Na miejscu potwora był złoty klucz. Ziemia się zrosła, a lawa zniknęła. Czarek szybko pobiegł do dziewczyny, patrząc na poparzone ciało. Obrażenia nie były groźne, ale ubranie całkowicie zniszczone.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.