Niebezpieczne związki  zobacz opis świata »

Dopis 24: Madeleine siedziała na łóżku...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Madeleine siedziała na łóżku i trzymała przed sobą wiaderko z zimną wodą. Czuła się zmęczona i osłabiona. Kręciło jej się w głowie i czuła, że ma dreszcze. Usłyszała odgłosy strzelania i cicho westchnęła. Położyła się na miękki poduszkach i z kompresem na głowie zasnęła.



***

- Gdzie on jest? - Anna nerwowo bawiła się grzywą konia czekając na Marcusa. Wiedziała, że chce upolować jej coś specjalnego, coś tylko dla niej. Uśmiechała się do swoich myśli. Nagle zobaczyła go na brzegu polany. Serce stanęło jej w gardle. Zmrużyła oczy i zoabaczyła chłopaka i dziewczynę razem na koniu. "Gabriella! Ta żmija, ta małpa, ta..." - księżniczka wymieniła w myślach wszystkie znane sobie zwierzęta i z zaciśniętymi wargami czekała na rozwój wydarzeń.

- Patrzcie tam! - krzyknął jakiś książę i wskazał na Marcusa i dziewczynę. Zrobiło się spore zamieszanie, wszyscy chcieli dowiedzieć się co się stało, dlaczego, jak i kiedy. Gabriella znalazła się w centrum uwagi i zgrabnie udawała biedną ofiarę. Natychmiast zostali wysłani słudzy, aby znaleźć sprawcę całego zdarzenia. Anna przygryzła wargę ze złości.



***



Madeleine wstała wieczorem już w lepszym nastroju. Bardzo chciało jej się pić, a nie mogła znaleźć dzwonka na służbę. Za oknami było już ciemno, więc stwierdziła, że sama sobie przyniesie. Narzuciła na koszulę nocną pięknie tkany szlafrok i wyszła. Słyszała różne rozmowy mijając komnaty, krzyk Anny, ciche szepty. Zamyślona wpadła na jakiegoś człowieka.

- Przepraszam - bąknęła niewyraźnie, na ułamek sekundy zobaczyła jaskółkę na dłoni mężczyzny.

- Proszę wybaczyć, jaśnie pani - mężczyzna skłonił się dworsko i ruszył dalej. Zobaczyła jeszcze kawałek sutanny. "Wydaje mi się, że ojciec miał taką jaskółkę na dłoni" - mruknęła do siebie i zrezygnowała z wody. Poszła do pokoju, aby obejrzeć ich rodzinny portret. Musiała mieć pewność co do jaskółki. Nie wiedziała czemu odczuwa lekkie podniecenie...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Mam tylko pytanko.

Czy tym mężczyzną może być ksiądz?

Bo by mi się to przydało i Anthony przecież jest u siebie i przygotowuje kolacje aby uczcić pomyślność polowania.

spoko ;D

To teraz mamy zamięch totalny ;)

\"Prowadził dwa konie i trzymał coś w ręku\" - jeśli czytałas mój wpis to wiesz dobrze, że Marcus nie prowadził dwóch koni i nie trzymał jej na rękach tylko przyjechali na jego koniu - zmień to.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.