Niebezpieczne związki  zobacz opis świata »

Dopis 4:Madeleine siedziała na swoim łóżku...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Madeleine siedziała na swoim łóżku i wolno czesała długie włosy. Nie lubiła, kiedy służące to robiły, ponieważ strasznie ją ciągnęły i robiły dziwne kołtuny. Ubrana była w błękitną suknię na ramiączkach, obok niej leżał turkusowy szal. Postanowiła zostać w rozpuszczonych włosach, spięła je tylko po boku dwoma srebrnymi spinkami. Uśmiechnęła się do swojego odbicia lustrzanego. „Znów bal, znów stare dziadki, znów tańce” – myślała poprawiając włosy. Pukanie do drzwi.

- Księżniczka Anna prosi ciebie... - wyszeptała służąca. Madeleine poprosiła ją, żeby mówiła do niej po imieniu. Nie wiedziała, dlaczego, ale czuła, że per 'księżniczka' jest trochę krępujące. Służąca czasami zapominała o obietnicy, ale pełna sakiewka o tym przypominała. Madeleine wstała i założyła szal na ramiona. Ruszyła wolno w kierunku pokoju Anny. W sumie na dworze czuła się czasami samotna. Miała większe ambicje, niż bale i rozmowy o wszystkim i o niczym.

- Jesteś wreszcie! - krzyknęła Anna i wpuściła ją do pokoju.

- Jestem - mruknęła patrząc na fryzurę księżniczki. Miała mnóstwo loków, lekko spiętych kremową klamrą. Wyglądała jakby miała robaki, stwierdziła w myślach Madeleine.

- Wiesz, kto będzie? Sami najcudowniejsi, najpiękniejsi, naj... - zachwycała się Anna siadając przed lustrem. Nagle obejrzała się na swoją przyjaciółkę i otworzyła szeroko oczy.

- Jestem brudna? - zapytała Madeleine poprawiając spadający szal.

- Jesteś ładna... Za ładna - mruknęła Anna. Madeleine zacisnęła zęby. Zaraz wybuchnie awantura i ona - sierota będzie musiała ustąpić. "Nie tym razem!" - pomyślała zaciskając dłonie w pięści.

- Idź się przebierz - wysyczała cicho Anna. Dziewczyna nie zdążyła się odpowiedzieć, kiedy do pokoju wpadł Edward. Uśmiechnął się zalotnie do Madeleine, która zbyła to ponurym milczeniem. Przyzwyczaiła się do tego, że chłopak zawsze i wszędzie podrywał każdą dziewczynę.

- No no siostra, wyglądasz jak jakaś ulicznica - wyszczerzył zęby w uśmiechu i schylił się, unikając zderzenia ze srebrną szczotką.

- Idziemy? - zapytała Anna zapominając o kreacji przyjaciółki.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Okej, okej;D

Protestuję :D

A w poprzednim wpisie było coś o fioletowej sukni...;>

zmieniłam w poprzedni wpisie kolor :P błękitny jest ładniejszy xD

I to znacznie ładniejszy:) Mój ulubiony:D

Madzia chcesz wsiąść Anne?

Bo ja nie wiem, czy będzie dobrze, jeżeli będę uwodziła sama siebie...

Może ktoś inny będzie chciał Edwarda?

A co do Madeleine to myślę, ze Anthony też mógłby sprowadzić ją na złą drogę ;)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.