Elitarne Stowarzyszenie Uczuciowych Pariasów  zobacz opis świata »

Dopis 8:Makijaż Tess wyszedł dość osobliwie...

« poprzedni dopis
 
Makijaż Tess wyszedł dość osobliwie. Starając się jak najwięcej skorzystać z zasobów sklepu nakładała na pysk wszystko jak leci, nie do końca zwracając uwagę na teoretyczne zastosowanie specyfiku. I tak róż do policzków stał się cieniem do powiek. Dziwnym trafem usadowił się też na czole, nosie i brodzie, co Tessce wcale nie przeszkadzało. Mazidło do oczu spożytkowane zostało na usta, przy czym dziwny kształt pędzelka przyszłej Królowej Makijażu nie zdążył zastanowić, zajęta była bowiem zastanawianiem się, czy zielona kredkę do oczu powinna zestawić z niebieskim tuszem do rzęs, czy z brązowym i czy to się do cholery nakłada też na brwi, czy też akurat te kępki włosów zostawia się w spokoju.

Wyszła ze sklepu jako pierwsza, zaprzestając uprzednio syczenia, które miało zapewne zwrócić naszą uwagę. Niby zwróciło, ale bardziej zainteresowany sytuacją wydawał się kasjer. Wpatrywał się w Tesskę, jakby miał wielką nadzieję, że za moment zamieni się w węża.

Zawiodła go jednak i opuściła sklep na własnych nogach, a nie brzuchu, przy czym tak bardzo starał się nie rzucać w oczy, ze do czołgania się było jej naprawdę niedaleko.

Odnalazłyśmy ją potem siedzącą na ławce, tępo wpatrującą się w przestrzeń.

- Nie wiem, czy wyglądam kobieco i wdzięcznie - mruknęła - Faktem niewątpliwym jest natomiast, że oglądają się za mną wszyscy faceci.

- Super - ucieszyłam się - Czyli pierwszy punkt programu zaliczony!

- Tak - warknęła Tess - Faceci się oglądają, tak jak kobiety, staruszkowie i dzieci!

- O co ci chodzi? - Kariolka wyraźnie się zniesmaczyła - Przecież taki był plan, ze mają się gapić! A, że gapią się obie płcie? - Wzruszyła ramionami - Tym lepiej!

- A niech się gapią! - Tess straciła nad sobą panowanie - Ale Twój plan chyba nie obejmował ryków śmiechu i pokazywania palcami?!

- No, nie - przyznała Kariolka - Ale nie musisz tak od razu dramatyzować, na pewno nikt nie pars...

- Patrz mamo! - usłyszałyśmy dziecięcy głos - Klaun! Gdzie masz czerwony nos? - spytało podejrzliwie Tesskę.

- Karoooooo!- krzyknęła cyrkówka.

- No, co no? – Kariolka zrobiła niewinną minę – Ten dzieciak na pewno ma problemy natury emocjonalnej – zapewniła.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.