Przez trudy do gwiazd  zobacz opis świata »

Dopis 7:Maks był potwornie zmęczony . Bolała go głowa...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


Maks był potwornie zmęczony. Bolała go głowa, a na dodatek czuł nudności. To te krewetki, pomyślał przyciskając rękę do ust, gdy po raz kilkunasty w tej minucie mu się odbiło.

Nacisnął klamkę. Drzwi do mieszkania były otwarte. Usłyszał śpiew cioci. I poczuł jakiś dziwny, znajomy mu zapach...

-Cześć Maks! - zaszczebiotała Lo - Zgadnij co zrobiłam na kolację? Krewetki!

I bardzo się zdumiała, gdy jej siostrzeniec pobiegł do łazienki.



***



Lo przyłożyła Maksowi do czoła zimną szmatkę.

-Taka luksusowa restauracja - mruczała pod nosem - A takie nieświeże rzeczy, no porażka...Jeszcze takie drogie... Mam pomysł!

Maks otworzył usta, by coś powiedzieć, ale nie zdążył. Kolejna porcja wymiocin wylądowała w niebieskiej misce.

-Zadzwonię do Aurelii - oświadczyła i poszła po telefon.

Maks nie miał siły zaprotestować.

Lo wróciła się.

-Zaraz...Czy ona też jadła krewetki?

Mężczyzna na to słowo znowu zwrócił.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Sorry, że takie ,wymiotnicowe' , ale...


A mi się podoba, tym bardziej, że o tym myślałam aby się zatruł


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.