Przez trudy do gwiazd  zobacz opis świata »

Dopis 12:Maks spojrzał na mężczyznę tępym wzrokiem...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


Maks spojrzał na mężczyznę tępym wzrokiem i głośno beknął.

Posterunkowy skrzywił się.

- Zabieramy go - oświadczył. - To jakiś pijus.

Obaj panowie złapali go pod ramiona.

- Hej, hej! - Maks nagle otrzeźwiał. - Co wy robicie, do cholery?!

- Czeka pana parę godzin w izbie wytrzeźwień - odparł Łomicki.

- Ale ja nie jestem pijany! - krzyknął zirytowany Maks, usiłując się wyrwać.

- Poczekaj, puść go - powiedział cicho posterunkowy.

Mężczyźni uwolnili Maksa z uścisku. Ten zaś zaczął masować ramię z niezadowoloną miną.

- Jak się pan nazywa? - Pan Lebiodko wyjął z kieszeni notes i mały, srebrny długopis.

- Maksymilian Posowski - odparł poważnie Maks, chcąc zrobić wrażenie porządnego, trzeźwego mężczyzny.

Posterunkowy zaczął gryzmolić w notesie, lecz po chwili przerwał i spojrzał zdumiony na Maksa.

- To pan wyrzucił komorników z mieszkania z użyciem siły?

Maks zbladł. Przez chwilę zastanawiał się co robić, lecz jedynym sensownym rozwiązaniem wydała mu się ucieczka. Poczekał na odpowiedni moment. Kiedy posterunkowy i pan Łomicki spojrzeli na siebie, odwrócił się na pięcie i zaczął pędzić ile tchu.

- Ej! - Usłyszał krzyki za sobą, ale puścił je mimo uszu.

Nogi same poniosły go pod kamienicę Marcina. Zdyszany zatrzymał się i obejrzał za siebie. Zgubił ich. Nie wierząc własnemu szczęściu, wszedł do środka i zapukał do drzwi Marcina. Postanowił wziąć partnera na litość. Nie wierzył, że tak wrażliwy człowiek może patrzeć na niego w takim stanie, bez wyrzutów sumienia.

Drzwi otworzyły się.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Jestem Ci winna plusy za to, że nie zapomniałaś i za to, że mnie zmotywowałaś, by wrócić do tego opowiadania. Wpis oczywiście też fajny, zwłaszcza pomysł ucieczki, bo ja na miejscu Maksa nie miałabym takiego tupetu:)


Wielkie dzięki :*
Teraz będę się dopisywać w miarę regularnie, jeśli czas pozwoli ;]
Bo wena już wróciła.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.