Mali wielcy ludzie do kochania...  zobacz opis świata »

Dopis 75: Mam na imię Patrycja , obok...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

Mam na imię Patrycja, obok mnie w łóżeczku leży moja siostra Olga. Asia i Ania, które też są moimi siostrami leżą na innej sali. Nasza mamusia, która ma na imię Paulina przychodzi do nas codziennie. I z każdą z nas spędza czas.

Pierwsza jest Asia, bo jest najstarsza. Miała mieć w tym roku wielki bal i ważny egzamin, ale jechała na motorze ze swoim chłopakiem i był wypadek. On poszedł do nieba, a Asia teraz ma coś z mózgiem i ciągle śpi. Mamusia Paulina mówi, że jest w śpiączce. Mamusia opowiada, Asi co się dzieje nowego na świecie, o tym, że tęskni. Czyta jej też czasami bajeczki dla dużych dzieci.

Potem mama idzie do Ani. Ania ma dwanaście lat i nie słyszy i nie widzi. Kocham ją bardzo, bo ma takie długie włosy. Teraz ma jakąś infekcję płuc, ja się nie znam, ale to jest poważne. Mama czesze Anię i jej pomaga wstać, podaje jej zabawki i mocno przytula.

Przychodzi potem do nas. Bo my z Olgą leżymy w jednej sali. Całuje mnie w czoło. A potem zwraca się do Olgi. Myje ją, rozmawia i płacze nad odleżynkami. Olga się ślini i mruczy. Ma coś zepsutego z kręgosłupem, jakiś rdzeń czy coś takiego. Jest sparaliżowana.

Potem mamusia przychodzi do mnie. Przytula mnie, całuje w czoło i pyta jak się czuję. Mówię, że dobrze, ale to nie prawda. Wymiotuję, nie mogę jeść. Ja wiem, że umrę, ale mama nie może o tym wiedzieć. Wstrętny rak…

Dzisiaj jednak mama przyszła do nas szybciej niż zwykle.

- Asia i Ania umarły – powiedziała ze łzami w oczach i przytuliła się do mnie.

- Szczęściary – mruknęłam czując, że ból się nasila, a Olga zaśliniła się po swojemu.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Ty mnie chcesz wykończyć.


Kiedy tylko to przeczytałam, przez dłuższą chwilę trwałam w stanie szoku. Nie mogłam nic powiedzieć, nic zrobić - gapiłam się tylko w jeden punkt, jakby sparaliżowana. I za to plusy.


....fuck... 


Dżizas, kobieto... litości... Boskie...


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.