Dziwna szkoła  zobacz opis świata »

Dopis 21:Marcin aż skulił się...

« poprzedni dopis
 

biada

Od: 12.12.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 5,


Marcin aż skulił się, gdy usłyszał trzask zamykanych za sobą wejściowych drzwi szkoły. Stanął niepewnie w korytarzu. Kwiatkowska nie zaszczyciwszy go więcej uwagą, podreptała wprost do pokoju nauczycielskiego. Chłopak rozejrzał się. Wyraźnie czuł, jak ktoś mu się przygląda z uwagą. Jednak uczniowie, którzy już kręcili się po korytarzu, zajęci byli bardziej sobą niż nim. Jedni w skupieniu wertowali podręcznik, inni stojąc w małych grupkach dyskutowali o czymś zawzięcie. Dziewczyny chichocząc, objęte, chodziły od grupy do grupy, zaczepiając lub przymilając się. Nie, to nie uczniowie wpatrywali się w niego tak intensywnie, że Marcinowi cierpła skóra na karku.

Nagle dojrzał swe źródło niepokoju. Tak, to była ona! Sprzątaczka! Zauważył ją, gdy grupka chichoczących dziewcząt przesunęła się. Stała tam, pod ścianą, po drugiej stronie korytarza. Niby nic nadzwyczajnego. Wpatrywała się w obrazek wiszący na ścianie, jednak chłopak czuł jak wszystkie włosy jeżą mu się na głowie. Stała tyłem, a jednocześnie wpatrywała się w niego! Boże! Marcin czuł, że nogi się pod nim uginają. Jeszcze chwila, a zaciśnięty żołądek odmówi posłuszeństwa i zwymiotuje tu przy wszystkich! Po co, przed wyjściem do szkoły, zjadł to cholerne śniadanie! W tym samym momencie, gdy już miał się zgiąć w pół, pouczuł na ramieniu czyjąś dłoń. Powoli odwrócił głowę

- Marta!!! Marta! Boże, co ty tu robisz?!

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* zasz[cz]yciwszy

* cz[u]ł

* zaciśni[ę]ty

* [ś]niadanie

* [po]czuł

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.