Marcus nie był dobrym kompanem w trakcie podróży. Przez cały czas zastanawiał sie jak to możliwe. On, który jeszcze przed kilkoma zaledwie dniami miał problemy z nawet najprostszymi zakleciami, teraz dysponuje tak potężną magią. Nie był w stanie pojąć jak to sie dzieje, przecież nie był zagniewany. Jak mówił wcześniej Levy to właśnie wtedy gdyu jest zły przestaje panować nad swoją mocą, więc jak wytłumaczyć to co się stało dzisiejszego ranka. Nie potrafił.
Tym czasem Levy mysłał dokładnie o tym samym. Jak to możliwe że w tym młodziku drzemie taka moc. Wiedział od początku, że ten zagubiony chłopiec nie jest nikim zwyczajnym. Lecz to co pokazał dzisiejszego ranka przerosło jego najśmielsze wyobrażenia.
Tym czasem Levy mysłał dokładnie o tym samym. Jak to możliwe że w tym młodziku drzemie taka moc. Wiedział od początku, że ten zagubiony chłopiec nie jest nikim zwyczajnym. Lecz to co pokazał dzisiejszego ranka przerosło jego najśmielsze wyobrażenia.


