W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 342:MARSZAŁEK KASACJA Wpychając łapy w...

« poprzedni dopis
 
MARSZAŁEK KASACJA



Wpychając łapy w niebo

szukać czegoś ciekawego.

Udrapnąć bogów w pięty,

rozerwać chmury na strzępy.

I gniotąc wstrętne muchy

sprawdzać kto nie jest kruchy...



Jestem władcą ognia!

Spróbuj mnie poparzyć!



O tak! Teraz je widzę dokładnie.

Będziemy czekać aż posmutnieje i padnie.

Piękne białe marzenie,

Jakże dziwne: błysk, lśnienie.

Kieruje się w stronę mego języka.

A więc samo siebie połyka...

Gwałcę i drę powierzchowną żmiję

odsłaniając to, co wewnątrz się kryje.

Och! Jakaż delikatność tej miłości.

Przyprawia mnie już jednak o mdłości!

I świadom swej zniewalającej potęgi

pcham to gówno sobie do gęby!



Jestem władcą wody!

Spróbuj mnie utopić!



Nazwali mnie złym, teraz jest mi smutno.



Roztrzaskując wstrętne kamienie

chować pod nie swoje pragnienie.

Uśmiechnąć się do robaków,

spróbować różnych ich smaków.

Kopać sobie dziurę w niebie

i wepchnąć w nią ciebie.



Nazwali mnie złym, teraz jest mi smutno.



Prawie walczyłem z wężem, co był morski.

Nie okazałem śladów troski.

Ale potem za to znalazłem niebieskie marzenie,

co zamarzyło bym zadał mu cierpienie.



Jestem władcą ziemi!

Spróbuj mnie zmiażdżyć!



Grzebiąc w mokrej ziemi

szukać skarbu, co się mieni.

Przekopać się do wnętrza planety,

namalować żywiołom portrety.

Kopać demony po tyłkach,

spróbować tego razy kilka.



Nazwali mnie złym, teraz jest mi smutno.



Cały dzień pchałem się do jakiejś szpary

szukając sposobności do nowej mary.

Cały wieczór pchałem się do jakiejś dziury

patrząc gdzie ten świat ponury.

I utknąłem w niej niczym sztyletu ostrze

czekając aż ktoś mnie popchnie...



Jestem władcą powietrza!

Spróbuj mnie dmuchnąć!
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

SPRAWDZONE

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.