Księżyc w mózgu, czyli   zobacz opis świata »

Dopis 4: Marta Wracając do domu z , ,Biedronki"...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


***



Marta



Wracając do domu z ,,Biedronki", odbywałam cudowny taniec na lodzie. Mogliby mnie normalnie wziąć do jakiegoś programu. Kręciłam piruety, a nawet wychodziły mi jakieś oryginalne, nieodkryte dotąd kroki. Mógłby mnie kto nagrać - przynajmniej byłby z tego jakiś pożytek. Wiał wiatr i płatki śniegu osiadały mi na rzęsach, tworząc białą firankę nad oczami. Ciesząc się w duchu, że lada moment wejdę do ciepłego mieszkanka, brnęłam po chodniku, szukając miejsc posypanych piaskiem. Usłyszałam dźwięk samolotu sunącego po niebie. Podniosłam wzrok i wpatrzyłam się w niebo. Ale ładny widok...

Nagle niebo zaczęło się przewracać. Dziwne. Nie uczyli mnie o takim zjawisku na geografii. A nie, przepraszam. To ja się przewracałam. Zorientowałam się, kiedy poczułam silny ból kości ogonowej i kiedy samowolnie wydałam z siebie ciche stęknięcie. Powoli podniosłam się, przeklinając na oblodzony chodnik, na samolot, na niebo i na panią od geografii.

W końcu weszłam do bloku. Po chwili namysłu, postanowiłam zajrzeć do Kamila. U niego zawsze było fajnie. U mnie w domu pewnie mama powitałaby mnie słowami: ,,Piesek na ciebie czeka". A to było zdanie, które akurat nie bardzo miałam ochotę usłyszeć. Zapukałam do drzwi, szczękając zębami.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Haha! Plusy!


Muszę lecieć.


Dziękuję Wam :*

Ciekawie, ciekawie. :) = 1.


No i na zachętę. = 1.


Kiedy indziej postaram się to posprawdzać. ^^


Podoba mi się motyw "przewracającego nieba" :) Za to plus :D


 


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.