Obóz Ostatniej Szansy  zobacz opis świata »

Dopis 43:Martyna otrzepała się z mrówek...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Martyna otrzepała się z mrówek i ubrała swoje czarne ubrania. Zobaczyła chłopaka, który stał kawałek od niej. Był wysoki i miał krótkie dredy. Uśmiechnął się i podszedł do niej.

- Mikołaj - wyciągnął dłoń o równie obciętych paznokciach.

- Martyna, uważaj, bo tutaj są mrówki - uśmiechnęła się, pokazując na sporej wielkości mrowisko.

- Widziałem akcję z Krową, mieszkam w szóstce - skinął w kierunku domku, który stał w oddali. Martyna pomyślała, że musiał przyjść specjalnie dla niej. Uśmiechnęła się.

- O zobacz, Krowa, Byczek i ochroniarze. Może kogoś złapali? To chyba babski domek - wskazał ręką w kierunku ósemki, która stała za kilkoma brzozami.

- Przyszedłeś, aby pogadać ze mną grzecznie, czy masz jakąś sprawę? - Zapytała patrząc zimno w szare oczy. Znaczy próbowała patrzeć, głowę zadarła wysoko, a ręce trzymała w kieszeni.

- Chcesz fajkę? - Zapytał i wyciągnął pełne pudełko fajek. Świeżych, prostych i idealnie ułożonych. Zawahała się przez chwilę.

- A za co? - Zapytała uprzejmie.

- Za rozmowę, chwilę bycia razem... - Przysunął się do niej bliżej. Położył jej ręce na ramionach.

- Odwal się stary - odwróciła się na pięcie i podeszła do drzwi domku.

- O nie! - Załapał ją za nogę, przewróciła się.

- Kurwa, skurwielu puszczaj! - Zaczęła się szamotać i kopać. Chłopak ukląkł i chciał ją pocałować. Ta go jednak opluła.

- Złaź pieprzony pajacu! - Martyna kątem oka zobaczyła wszystkich chłopaków z szóstki, którzy stoją i przyglądają się im. Mikołaj pochylił się nad nią i unieruchomił głowę.

- Puszczaj robaku z szamba! Kurwa! - Martyna wyrywała się i krzyczała, ugryzła chłopaka w rękę. Chłopcy zaczęli zbliżać się do dziewczyny. Piszczała, klęła i wyrywała się. Nagle z domku wybiegła Aga i Pastuch. Aga podbiegła do Mikołaja i kopnęła go celnie w zęby, Pastuch powaliła swoimi potężnymi rękami.

- Co się tam dzieje? - Krzyknęła Krowa z drugiego końca obozu, stała właśnie obok domku numer sześć.

- Chłopcy zabijają mrówki! - Odkrzyknęła Martyna wstając i otrzepując spodnie. Stanęła nad Mikołajem, który zwijał się z bólu i napluła mu w twarz.

- Pożałujesz tego, skurwielu - dziewczyna ruszyła do domku, a za nią Pastuch i Aga. Samanta siedziała na łóżku i zapłakana czytała Biblię. Martyna otarła krew z ust i ciężko usiadła na podłodze.

- Pożałują tego, gwałciciele perdoleni. - Wyszeptała. Potem coś ciszej dodała jakby do siebie. - Mam plan...

Aga i Pastuch nachyliły się chciwie i słuchały.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

I następny dopis, który mi się podoba ^^

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.