Obóz Ostatniej Szansy  zobacz opis świata »

Dopis 26:Martyna stała na placu i lekko chwiała...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Martyna stała na placu i lekko chwiała się na podeszwach trampek. Miała chorobę lokomocyjną, a w busie było strasznie gorąco. Teraz czuła się zmęczona i jakoś nie miała ochoty zawierać znajomości. Richard i Amanda gdzieś zniknęli, a może po prostu wmieszali się w tłum. Stała zastanawiając się, dlaczego nie ubrała sobie bluzki z krótkim rękawem zamiast tego czarnego swetra. Nagle napotkała spojrzenie Mleka. Nie pani dyrektor, ale jej męża. Okazało się to bardzo szybko, że małżeństwo razem dorabia sobie. Martyna uśmiechnęła się do mężczyzny. Ten jednak oblizał usta językiem cały czas patrząc na dziewczynę. Martyna pogardliwie odwróciła głowę słuchając, co Głosy mają jej do powiedzenia. Nagle poczuła dziwne ciepło promieniujące od drugiej osoby. Poczuła je koło kieszeni z portfelem. Szybko odwróciła się. Zadarła lekko głowę i spojrzała w piwne oczy.

- Ej, co do?... – Zawołała wiedziona impulsem. Czarnowłosa jednak odwróciła się do strażnika i wzięła regulamin. Wysyczała coś o narkotykach. Martyna również wzięła karteczkę i przeczytała ją uważnie. Zastanawiała się nad miejscem gdzie schowa swoje skarby.

- A teraz przydzielamy do domków – głos dyrektorki był suchy i strasznie ostry.

- Są kible? - Zapytał jakiś chłopak w zielonym dresie drapiąc się po przyrodzeniu.

- Toalety są na zewnątrz, codziennie rano myjecie się w miesce ziemnej wody, a w sobotę jest przewidziany prysznic. A teraz, co do pokoi… - głos dyrektorki został zaćmiony pewną męską postacią, która właśnie weszła na plac. Martyna ciekawie spojrzała na strażnika. Naprawdę był przystojny. Uśmiechnęła się radośnie. I znów napotkała nachalne spojrzenie Mleka.





 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.