Trudne szczęście  zobacz opis świata »

Dopis 17:Mateusz jak zwykle czekał na mnie po zajęciach...

« poprzedni dopis
 

Koloman 13

Od: 23.01.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 9,

Dopisów: 258,


Mateusz jak zwykle czekał na mnie po zajęciach. Nie był sam. Znów była ta... Karolina. Szlag mnie trafia gdy ją widzę. Wszędzie jej pełno.

- Chodź, mam ochotę na spacer - powiedziałam do Magdy i ostentacyjnie odwróciłam się od Mateusza.

- Chodzi o Karolę. Myślę, że raz powinnaś jej stawić czoła. Za często kręci się koło Mateusza.

- Wiem, ale dzisiaj nie mam na to siły.

- Potem może już nie być okazji. - Magda spojrzała na mnie znacząco. Wiedziałam, że ma rację. Teraz albo nigdy. Zebrała się w sobie i powiedziałam sobie "teraz". Odwróciłam się i wściekła, energicznym krokiem podeszłam do Mateusza i Karoliny.

- Musimy porozmawiać! - rzuciłam nie siląc się nawet na zwyczajowe powitanie.

Mateusza zamurowało. Ale Karolina nie straciła animuszu.

- Zanim cokolwiek powiesz chciałabym powiedzieć, że mi przykro. Dowiedziałam się co ci się przytrafiło. Do tej pory nie byłam dla ciebie zbyt miła ale chciałabym ci jakoś pomóc i może zostać twoją przyjaciółką. Co ty na to?

Jej obłuda i tupet przelały czarę goryczy. Rzuciłam się na nią z pięściami i pazurami. Mateusz próbował mnie jakoś uspokoić i od niej odciągnąć.

- Bronisz jej? A więc to tak? - naskoczyłam na niego nie dając się oderwać od swojej ofiary. Nawet Magda nie mogła nic zrobić. Ochłodził mnie dopiero klakson samochodu. Odwróciłam się i zobaczyłam znajomy radiowóz zatrzymujący się przed frontem szkoły. Felicja wysiadła z samochodu i podeszła do nas.

- Tak nie rozwiążesz swoich problemów a wręcz przeciwnie, tylko je powiększysz. Podwiozę cię do domu. Poza tym chciałabym z tobą porozmawiać. Podjęłam pewne kroki związane z tobą.

Nie wiedziałam co ma na myśli ale ochłonęłam nieco i dałam się zaprowadzić do radiowozu.

- Co masz na myśli? - zapytałam gdy już jechałyśmy do domu.

- Myślę, że nie potrzebujesz psychologa tylko zmiany otoczenia i znajomych. Skontaktowałam się dzisiaj z twoim tatą i zgodził się, abyś do niego przyjechała na jakiś czas. Myślę, że to najlepsze wyjście z sytuacji. Co ty na to?

Co miałam jej powiedzieć?

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Czytałeś poprzedni wpis? Według wpisu Zgredka oni razem doszli już do domu, a tu znów jest w szkole. Nie czytacie wpisów. Stokrotka oceni.


 


A ty czytałaś co napisałem? Na czacie napisałem, że zaczynam pisać Trudne szczęście. Wtedy nie było jeszcze żadnego wpisu Zgredka. Nie dał/a znać, że też pisze więc pisałem i dodałem swój. Zgredek w między czasie też dodał/a przede mną a ja o tym nie wiedziałem skoro byłem w trakcie pisania. Stąd nieporozumienie. I kolejny wpis Zgredka pojawił się po mnie. Gdyby dała/a znać gdy ogłosiłem na czacie, że zaczynam pisać to by nie było problemu a teraz jest konflikt bo pisaliśmy równocześnie nie wiedzą jedno o drugim. Zdaję się na wyrok Stokrotki.


 


Akurat wtedy nie czytałam czatu, ale masz rację Stokrotka niech zdecyduje.


jaka miła policjantka... oO'


 


Hm, za miła???


 


chodzi mi o to, że taka policjantka to nie w Polsce chyba :P


trochę nierealistycznie, ale już dalej jest pociągnięty wątek, że Felka jest miła i cacy, więc proponuję zostawić ;D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.