Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 5:Matthaeus spojrzał z dumą na zebraną drużynę...

« poprzedni dopis
 

matthaeus 82

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 68,


Matthaeus spojrzał z dumą na zebraną drużynę. Przed jego oczami przewijały się obrazy podobnie mężnej, anielskiej, którą dowodził w bitwie o Rodos. Pamiętał niebiańskie miecze uderzające Boskim światłem w pustkę nienawiści demonicznych ciał i Święte Słowa stanowiące narzędzia tortur, używane, by wydobyć z mrocznych istot, choć skrawek informacji na temat Armii Buntu. Pamiętał również sztab Przymierza Ras znajdujący się na górze Syjon, gdzie ludzie, wraz z mieszkańcami Niebios oraz wszelkimi rasami zamieszkującymi Ziemię na podstawie tychże, tworzyli strategię dalszych bojów. Niezwykle zaskoczyła go wtedy relacja pomiędzy najbardziej nienawidzącymi się rasami, ludźmi i orkami. Ludzie, którym orkowie przed rozpoczęciem Wojny palili domostwa i wyrzynali w pień całe wioski, ginęli ratując życie wielu orkom. Biała łza podziwu spłynęła po policzku posłańca i spoczęła na błogosławionym mieczu. Ten, rozbłysnął na chwilę niby słoneczny poranek, otulając swoim światłem wszystkich zebranych. Jakże blask broni kontrastował z krwią Anabelli, spływającą po aksamitnej, podobnej pierwiosnkom skórze. Jak pięknie zlewała się ona z perłowo czerwonymi wargami, których nigdy już nie poczuje w lekkomyślnym wyrazie miłości. Opamiętał się. Ma do wykonania misję. Zbyt ważną, by wspomnienia zasłaniały mu cel. Wiedział, że nim ruszą, a nawet zanim powie im, jak niebezpieczna wędrówka ich czeka, musi pokazać im ich najpotężniejszą broń.

- Jak wiem, większość z was pamięta czasy Wojny – rzekł do zwróconych ku niemu przepięknych ziemskich oczu. - Nie wiem jednak, czy pamiętacie naszą najgroźniejszą broń.

Słuchacze trwali w skupionym zawieszeniu, dając mu do zrozumienia, że nie mylił się co do nich.

- Zatem przypomnę wam czym ona jest.

Matthaeus uklęknął, niby barbarzyńca kalecząc czystość płaszcza brązowością ziemskiego brudu. Skłonił głowę, a siwa fala włosów zasłoniła jego twarz w pokornym milczeniu. Z ust powędrowały ku niebu delikatne strumienie niebiańskiego szeptu:

- Bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc do walki przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość głoszenia dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże- wśród wszelakiej modlitwy i błagania.

Wypowiedziawszy Święte Słowa znów odpłynął na nieprzebrane oceany minionych dni i w jego umyśle ukazał się obraz stojącej na baczność wielomiliardowej armii skrzydlatych rycerzy i jego samego klęczącego przed polaną bieli skąpaną w słońcu, spływającym po zebranych chłodnym strumieniem słonych kropel. Z jego świetlistych ust wydobyły się wtedy te same słowa, jednak wiedział, że nadchodząca bitwa będzie dużo trudniejsza.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 7

Fragment Słowa Bożego w przekładzie Biblii Tysiąclecia. Jest to List do Efezjan 6: 10 - 18.

Po prostu piękne ;) Czytało się z przyjemnością, i jak to mówisz. Plusomir.

Co do dalszego ciągu mój pomysł jest następujący: schronienie musi byc zbudowane na Syjonie, tam gdzie miescila się siedziba Przymierza Ras, a do jego budowy konieczne są pewne artefakty, mogą to byc artefakty biblijne, a mogą byc zrodzone w waszej wyobraźni. Poddaję ten pomysł, który może wpadł już komuś do głowy, by możliwa była cała podróż i związana z nią przygoda. Bo bez niej musielibyśmy opisywac podawanie cegieł i rozrabianie zaprawy;P Oczywiście to tylko mój pomysł, więc droga jaką wybierzecie zależy od was;)

Z poważaniem

Matthaeus

ps. siedziba Przymierza, została zburzona podczas wojny;)

Przeczytałam. I miło mi się czytało. Chociaż jest trud walki świadomość tego, że będzie ciężko, to jest jeszcze ta nadzieja. Podoba mi się też sposób narracji. Taki lekki (:

Bardzo mi się ten dopis podoba... Mattheus będzie jeszcze kiedyś wspominał Anabellę?



P.S. Mam nadzieję, że już niedługo poprawisz to, o czym mówiłam ;P

Czyta się zbyt szybko, zaczynam coraz bardziej lubić NN. Świetny dopis Mati.W sumie po co mam coś pisać? Wystarczy go przeczytać, aby wiedzieć skąd plusik.

Jakieś nazwy miast - nice, ale ogólnie wpis jest.... hmmm... proporcjonalnie dobry do reszty dzieł^^ Bardzo mi się podobało wspomnienie Anabel (czyżby anielska miłość :>); Ciekawe, że to tylko ludzie nienawidzili orków :P, bo chyba raczej wszyscy, ale miło, że pociągnięty wątek ;)jeszcze raz: ogólnie - standard podtrzymany :) i niech dalej trwa i wzbija się w powietrze niczym anioł pędzący do boju*

*z różanym mieczem ^^

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.