Paweł Parasol  zobacz opis świata »

Dopis 2:Mężczyzna ubrany w niecodzienne...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Mężczyzna ubrany w niecodzienne fatałaszki zaczął gonić parasolkę po pokoju. Jego czarna peleryna falowała za nim. Przewrócił po drodze dwa wazony i krzesło. Parasolka zaczęła wirować i odprawiać zwariowany taniec po ścianach pokoju. Weronika stała na środku z otwartą szeroko buzią, nie potrafiła powiedzieć ani słowa, za to mocniej przyciskała poduszkę do piersi.

- Pomożesz mi dziewojo? - Mężczyzna wdrapał się na krzesło i podskakując na jednej nodze usiłował złapać parasolkę, która turlała się po suficie. Jego czarne włosy zabawnie podskakiwały. Weronika zamrugała i mocno uszczypnęła się w ramię, aż syknęła z bólu.

- Mam cię! - Mężczyzna skoczył na parasolkę i złapał ją za nóżkę następnie upadł na miękkie łóżko dziewczyny.

- Dosyć tego! Co to za hałas? - Miranda stanęła w drzwiach pokoju cała czerwona na twarzy. Spojrzała na przestraszoną Weronikę i mężczyznę na łóżku.

- Jakiś facet wszedł mi do pokoju i zaczął biegać i skakać. - Weronika zawstydzona odwróciła się przodem do mężczyzny.

- Jestem Paweł Parasol wielmożne panienki. - Nieznajomy podniósł się w powietrzu na kilka centymetrów i lekko się skłonił. Parasolka, którą trzymał w dłoni pozieleniała. Być może ze złości? Paweł podkręcił wąsa i się uśmiechnął.

- Co pan za jeden? Złodziej, gwałciciel? Nie oddam mojej siostry. - Miranda podeszła do Weroniki i spojrzała na nią.

- Nie, nie ja jestem czarodziejem... - Wypowiadając to zdanie z ust Pawła uniosła się złota mgiełka, która po chwili znikła. Siostry spojrzały na siebie i odchrząknęły.

- Czarodziej? Jak pan tutaj wlazł? Otworzyłaś mu drzwi? – Miranda nerwowo spoglądała na mężczyznę. Weronika na ostanie pytanie siostry pokręciła przecząco głową.

- Przyleciałem na zamku, który na balkonie tej oto młodej damy – wskazał ręką na Weronikę – został zakotwiczony.

- Proszę mi nie opowiadać dyrdymałów i natychmiast stąd się wynosić, bo wezwę policję. – Miranda wyciągnęła z kieszonki szlafroka małą komórkę.

- Ależ, ależ. Bez nerwów. Wszedłem przez balkon. – Paweł uśmiechnął się łagodnie do sióstr.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Po pierwsze: ona ma na imię Paweł, a nie Piotr;P



Po drugie: Miranda wygląda na niesamowicie spokojną. Ja bym chyba zwariowała, gdybym zobaczyła obcego, dorosłego mężczyznę w nocy w pokoju mojej małej siostry;D Może coś zmienisz?



I dodaj jakiś opis wyglądu Pawła, chociaż minimalny.

\"- Jestem Weronika. Czego pan chce od nas? - Miranda podeszła do siostry i spojrzała na nią.\" to brzmi jakby to powiedziała Miranda;P



\"Przecież to clown z cyrku\" - nie zdziwiło ją co robi clown w środku nocy w pokoju jej siostry?? (A w ogóle clown miałby perukę czerwony nos, wielkie kapcie i był pomalowany na twarzy).



A, i przypominam, że mieszkanie Mirandy i Weroniki znajduje się na trzecim piętrze, stąd ten balkon. Mężczyzna nie mógł więc sobie zwyczajnie wejść przez okno (jego

latający pałac właśnie \"zakotwiczył\" na ich balkonie).


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.