Mężczyzna wyjął zza paska pistolet i wymierzył w Johna.
- Stój! Jeżeli się ruszysz to podziurawię cię.
Chłopak odwrócił się twarzą do napastnika i spytał:
- Czego chcesz?
- To ty okradłeś mojego brata jak dilowałeś. Masz mi oddać to co jego, czyli kajdan.
- Przykro mi, niemam go przy sobie.
- Mam to gdzieś.
Jednak John szybko z kieszeni wyjął scyzoryk i rzucił w napastnika padająć na ziemię. Zanim nóż trafił męszczyznę w klatkę piersiową, to zdąrzył strzelić. Trafił w jakąś starszą kobietę która bezwładnie padła na podłogę, a John uciekł...
***
" Mój syn to bandzior, cholerny przestępca,,- myślała sobię matka Johna. Ta kobieta już dużo złego przeżyła i niechciała żeby złe chwile powróciły. Niby o nich zapomniała, ale one na złość same ją odnajdywały.
Po kilku godzinach wyciskania łez, postanowiała odnależć syna zadzwoniła na policje...
- Stój! Jeżeli się ruszysz to podziurawię cię.
Chłopak odwrócił się twarzą do napastnika i spytał:
- Czego chcesz?
- To ty okradłeś mojego brata jak dilowałeś. Masz mi oddać to co jego, czyli kajdan.
- Przykro mi, niemam go przy sobie.
- Mam to gdzieś.
Jednak John szybko z kieszeni wyjął scyzoryk i rzucił w napastnika padająć na ziemię. Zanim nóż trafił męszczyznę w klatkę piersiową, to zdąrzył strzelić. Trafił w jakąś starszą kobietę która bezwładnie padła na podłogę, a John uciekł...
***
" Mój syn to bandzior, cholerny przestępca,,- myślała sobię matka Johna. Ta kobieta już dużo złego przeżyła i niechciała żeby złe chwile powróciły. Niby o nich zapomniała, ale one na złość same ją odnajdywały.
Po kilku godzinach wyciskania łez, postanowiała odnależć syna zadzwoniła na policje...


