Ten dzień  zobacz opis świata »

Dopis 40: Milena stała samotnie przy oknie...

« poprzedni dopis
 

Cassie 64

Od: 11.01.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 181,


***

Milena stała samotnie przy oknie. Zawsze lubiła obserwować świat z tej perspektywy... Widziała wówczas "wszystko", mając absolutną pewność, że jest władcą swojego umysłu. Czuła jakąs nieokreśloną moc nad ludźmi... Była pewna, że wiedza może pomóc jej w zdobywaniu określonych celów. Tak też powinno być w tym przypadku, ale... No właśnie, zawsze jest jakieś "ale". Dziewczynka nie przypuszczała, że mężczyzna w cudowny sposób "ożyje" i że nawet morderczynię ogarną watpliwości. Oczywiście, zdrowy rozsądek mówił jej, że to niemożliwe, że musi być jakieś racjonalne wytłumaczenie... Lena otrząsnęła się z letargu. W ostatnim czasie zdarzało jej się to dosyć często. W tym momencie jednak zaintrygowało ją coś innego. Policyjne wozy krążyły po wiosce, jakby ktoś odkrył ciało (czyżby facet z samochodu był tylko iluzją?). Milena rozejrzała się nerwowo po pokoiku. Przeczuwała, że "donosicielką" w tej sprawie była... ciotka Jolka, której "ade facto" w tym momencie nie było w domu. Dziewczynka natychmiast zeszła po schodkach do kuchni i spytała (jak najspokojniejszym tonem) panią Kowalikową, gdzie jest jej ciocia. Miała rację. Ukochana siostrzyczka jej taty (choć zupełnie niepodobna do niego) udała się na policję, żeby, najprawdopodobniej pogrążyć Ewę. "Muszę ją ostrzec" pomyślała Milena gorączkowo.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.