Ten dzień  zobacz opis świata »

Dopis 12:Milena udała się do domu...

« poprzedni dopis
 

Cassie 64

Od: 11.01.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 181,


Milena udała się do domu. Srebrna honda już dawno odjechała, a wraz z nią zielonooka morderczyni. W głowie dziewczyny kołatały ciężkie myśli i skrajne uczucia. W uszach ciągle jeszcze słyszała odgłos wystrzału. Widziała panikę w oczach mężczyzny i szaloną satysfakcję w oczach zielonokiej. Lenka otrząsnęła się ze wstrętem. "To chyba była jakaś wariatka" pomyślała. Wzięła do rąk aparat i zaczęła przeglądać zdjęcia. Nie chciała myśleć, o tym co się stało...Wiedziała, że nawet gdyby powiedziałaby o tym policji, nikt nie uwierzyłby jej. "Ot, zwykła dziecięca fantazja. Dziewczynka straciła niedawno rodziców, jest w ogromnym szoku, wymyśla niestworzone historie!" Lena w głowie układała, co mogliby powiedzieć ludzie na "taką wiadomość". Milena oglądała ze smutkiem rodzinne fotografie, swój "nowy dom", zamordowanego faceta, zielonooką i jej samochód, zielonoką mierzącą z pistoletu do faceta. Nagle ją oświeciło. Miała dowód! Powinna jeszcze tylko zrobić zdjęcie temu facetowi. Przecież zielonooka nie zabierała jego zwłok...Muszą tam jeszcze być.

- Wychodzę!- krzyknęła do pani Kowalikowej.

- Nigdzie nie idziesz.

- Muszę wyjść, bo.. jak nie wyjdę, to zaraz zemdleję i pani będzie musiała dzownić po pogotowie, a jesteśmy w takiej dziurze, że przyjechałoby dopiero jutro, a ja bym umarła, a pani by mnie miała na swoim sumieniu! Poza tym, ja się pani nie pytam, tylko panią informuję.

Pobiegła szybko w stronę sklepu. Z przerażeniem zauwazyła, że srebrna honda zielonookiej ją minęła. A więc usunęła już stamtąd ciało? Trzeba będzie pójść tam rano...Dzisiaj i tak zbyt wiele nie zobaczy. Lena kopnęła kamyk. Była wściekła. Gdyby wyszła pół godziny temu, zdążyłaby go sfotografować. Niestety nie zawsze jest tak, jak się chce. Nagle po raz kolejny spostrzegła tą wysoką szatynkę, którą widziała już wcześniej. Tym razem dziewczyna szła z przyjaciółmi, była wesoła i roześmiana. "Widać ona już odnalazła swoje szczęście, nie tak jak ja" pomyślała pesymistycznie Milena.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Dobrze piszesz i masz dobre pomysły. Dałambym plusika, ale narazie mi się skonczyły... przy najbliżej okazji jednak nadrobię. Mam tylko małą uwagę: zaznaczaj sowje dopisy na początku trzema gwiazdkami *** Sygnalizują o nowym wątku, a tutaj każdy jest nowym, bo dzieje się z perpektywy innej osoby. Pzdr.

"swoje" dopisy - miało być. Źle napisałam w ostatnim komencie.

Plusik za ciekawe pisanie :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.