Ten dzień  zobacz opis świata »

Dopis 15: Milena zamknęła się w pokoju . Na klucz...

« poprzedni dopis
 

Cassie 64

Od: 11.01.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 181,


***

Milena zamknęła się w pokoju. Na klucz. Czuła pogłębiającą się rozpacz i...wściekłość. Jak zawsze, gdy "coś" nie działo się według jej planu. Na wołanie opiekunki, że ma przyjść natychmiast na obiad, odkrzyknęła:

- Mam depresję. Nie będę jeść.

- Jak nie będziesz jeść to zachorujesz i umrzesz!

- Kazdy z nas umrze. A ja chcę jak najszybciej, chcę spotkać się z rodzicami.

- Powinnaś przeczytać sobie o Colinie z "Tajemniczego ogrodu"- powiedziała z troską w głosie pani Kowalikowa.

- Przeżycia jakichś obłąkanych małolatów mnie nie interesują- zripostowała dziewczynka. Po chwili słyszała już tylko kroki opiekunki na schodach. Odetchnęła z ulgą. Chciała być sama. Mogła spokojnie oddać się rozmyślaniom... Wiedziała tylko, że jest nieszczęśliwa. "Co robić?" myslała gorączkowo. "Może, może... powinnam wysłać anonim zielonookiej. Tak, to dobre rozwiązanie. Wtedy sprawa będzie prostsza. A co jeśli ona będzie chciała mnie zabić jak tamtego gościa?" zapytała samą siebie." To nic. Przecież i tak umrę, na tą...anoreksję. Podobno jest to straszna choroba. Wolę, żeby ta wariatka mnie zastrzeliła. Będzie szybciej i mniej boleśnie, a ja panicznie boję się bólu" pomyślała i przed oczami stanął jeuj obraz wypadku. Wielki tir, hałas, krzyk, huk...i nagle cisza, spokój. Lena jako jedyna przeżyła wypadek. Trafiła nieprzytomna do szpitala. Miała wstrząs mózgu...O śmierci rodziców dowiedziała się dwa tygodnie później od cioci Jolki. Nikt inny na nią nie czekał. Poczuła wówczas nieopisany ból... "Nie myśl o tym tyle" upomniała się i zaczęła działać. Wyciągnęła z szafki nocnej blok rysunkowy, klej i dziewczeńskie gazety. Już po chwili jej "dzieło" przyjęło wymarzony kształt. Czerwone litery zostały przyklejone do białej kartki, tworząc napis "WIEM, CO ZROBIŁAŚ". Milena uśmiechnęła się w duchu i włożyła kartkę do koperty. Teraz trzeba tylko przekazać Ewie liścik. Połowa jej planu została wykonana...Z drugą również poszło jej gładko. Wysłała liscik za pośrednictwem jakiegoś dzieciaka...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.