Seks  zobacz opis świata »

Dopis 3:Miłosny trójkąt część...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Miłosny trójkąt część pierwsza



Pierwsza zasada trójkąta brzmi – trzecia osoba musi być nieznana, obca, musi być tajemnicą.



Miała być kobietą. Polowania rozpoczęliśmy od Internetu, gdzie jak idzie się domyśleć było mnóstwo ofert. Odrzuciliśmy od razu te bez zdjęć. Druga zasada – panienka ma się podobać i mnie i jemu. Chciałam kogoś poniżej trzydziestego roku życia, koniecznie długie, ciemne włosy. Kolejne kandydatki odpadły. On chciał z piersiami większymi od moich. Trochę mnie zabolała ta informacja, ale cóż robić. Opadły kolejne potencjalne kobiety. I oczywiście, żeby mieszkała gdzieś w okolicy. Wykluczyliśmy nasze miasto, skupiliśmy się na Katowicach. I oto zostały nam trzy dziewczyny ( z różnych stron korzystaliśmy): Miśka, Anka i Zuzka. Takie imiona miały wpisane w profilu. Mnie się spodobała bardziej Miśka, miała wielkie dołeczki jak się uśmiechała i ciemne oczy. On wybrał Ankę, która była ode mnie szczuplejsza i miała ładniejsze piersi (auć!). Wysłaliśmy do nich maile, żeby przesłały więcej zdjęć, opowiedzieliśmy trochę o sobie i wysłaliśmy jedno nasze wspólne zdjęcie. Zuzkę zostawiliśmy sobie na wszelki wypadek.

Odpisały obie, zainteresowane i połechtane tym, że z tylu kobiet to one zostały wybrane. Umówiliśmy się najpierw z Miśką.

Przyszła ubrana w jeansy i śliczną koszulkę w kolorowe kwiaty. Studiowała psychologię na czwartym roku i tak, to będzie jej pierwszy trójkąt. Chcieliśmy właśnie nowicjuszkę, która będzie równie jak my czuć się niepewnie i podniecać się tym. Powiedziała, że jesteśmy zadbani (dzień wcześniej poszłam specjalnie do fryzjera, żeby jakoś ułaskawił moje włosy, bo by się jeszcze przestraszyła dziołcha) i że ona jak najbardziej się pisze na trójkąt, tylko, żeby nie w hotelu, bo to jej się kojarzy z dziwkami.

Porozmawialiśmy jeszcze trochę, on zadawał jej dużo pytań, ona śmiała się perliście. Mówię wam, miała piękny uśmiech. Och.

Obydwoje byliśmy zadowoleni. Dziewczyna naturalna, miła, umie pogadać, czyta książki i jest ładna. Już byłam na nią zdecydowana, ale on chciał jeszcze Ankę, więc poszliśmy na drugie spotkanie.

Dziewczyna była ubrana okropnie. Chciała wszystko na raz pokazać, a makijaż miała jak z Iniemamocni. Masakra. I na dodatek powiedziała nam, że jest dziewicą i chce tak przeżyć swój pierwszy raz. Pogadaliśmy z nią trochę, ale obydwoje wiedzieliśmy, że to nie to.

Zadzwoniłam kilka dni później do Miśki, która bardzo się ucieszyła. Umówiłyśmy się na piątek u nas w mieszkaniu. Kiedy on nie słyszał zadzwoniłam jeszcze raz i umówiłyśmy się na mieście.

Poszły razem do sexshop’u, bo mój bardzo lubi różnego rodzaju zabawki.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.