Zły dotyk  zobacz opis świata »

Dopis 24:Mimo całej sympatii jaką darzyła swego...

« poprzedni dopis
 

amizonka 107

Od: 10.06.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 371,


Mimo całej sympatii jaką darzyła swego przyjaciela nie chciała mieć żadnego kontaktu z mężczyznami. Na myśl o tym, że mieliby oni zniknąć z ziemskiego padołu robiło jej się lżej. "Wtedy również nie musiałabym TEGO znosić", pomyślała z goryczą.

Nagle tuż przed nią pojawił się Janek. Na jego zawsze wesołej twarzy malowało się zdenerwowanie i lęk.

- Mahomet nie chciał przyjść do góry, to góra przyszła do Mahometa - rzucił z ironią w głosie, ani na chwilę nie przestając wpatrywać się w duże oczy dziewczyny.

- Czego chcesz? Nie widzisz, że się uczę? - wymamrotała, uciekając wzrokiem.

- Tak jak w bibliotece? - szepnął, nachylając się nad nią. "On wie", przemknęło jej przez myśl. Jednocześnie ogarnęło ją zażenowanie i strach.

- To nie miejsce i nie pora aby o tym rozmawiać.

- Czyżby? To może zamiast z tobą powinienem porozmawiać z kimś, kto ma na ciebie większy wpływ? - Janek był zdeterminowany i gotowy na wszystko. Nie powiedział przyjaciółce, iż już przed ich rozmową zawiadomił dyrektora o niepokojącym zachowaniu Kingi. Z jednej strony chciał jej pomóc i pozostać lojalny, z drugiej zaś czuł, że ta sprawa znacznie przerasta jego możliwości. A ostatnia rzeczą jakiej pragnął to cierpienie Kingi.

- Dobrze, niech będzie. Spotkajmy się dziś o 19 przy męskiej szatni. Tylko bądź sam.

- Niech więc będzie. Do 19 stokrotko! - powiedział głośniej, zachowując pozory beztroski, tak by nikt inny znajdujący się w klasie nie miał podstaw podejrzewać, jak poważny był temat ich krótkiej rozmowy. Kinga w odpowiedzi uśmiechnęła się nieśmiało, w duchu dziękując Jankowi za jego wyrozumiałość. Powie mu, powie wszystko! On zrozumie, on jej nie skrzywdzi, on nie jest jak... tatuś!



***

Paweł stał pod drzwiami sali, z ukrycia przyglądając się rozmowie jego córki z tym chłystkiem. Od początku mu się nie podobał. "Gnojek pieprzony, zapewne chce mi ją ukraść! Moją córeczkę, mój skarb! Nie pozwolę na to, nie teraz, kiedy tak wiele ją nauczyłem!". Postanowił raz na zawsze uciszyć tego chłystka.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.