Kroniki pięciu żywiołów - Piąty żywioł  zobacz opis świata »

Dopis 13:Mimo tego , nikt nie zauważył , jak...

« poprzedni dopis
 

Trolli 45

Od: 22.10.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 8,

Dopisów: 241,


Mimo tego, nikt nie zauważył, jak kilkanaście ciemnych sylwetek przemyka w mroku. Matka chłopca była zbyt zajęta przypatrywaniem się pracy męża i syna, by spostrzec zagrożenie. Mężczyźni walczyli z żarem, który zdążył osmalić już ich twarze i włosy.

Shorel, wymachując pustymi wiadrami, podbiegł do studni i z całych sił zaczął pompować wodę. Niespodziewanie przed chłopcem wyrosła obca sylwetka. Nie zdążył unieść oczu. Ból przebił podstawę czaszki. Shorel zobaczył tysiące tańczących, złotych iskier, nim osunął się w ramiona ciemności. Później jego ojciec znalazł dwa do połowy wypełnione wiadra. Ogień tlił się do świtu, w przeciwieństwie do nadziei, która na długo miała opuścić Shorela i jego rodzinę...



***

Obudził go siarczysty policzek. Chłopiec zamrugał kilkokrotnie, spróbował się poruszyć. Wyprostowanie się całkowicie uniemożliwił mu łańcuch, spinający nadgarstki i kostki stóp, ciągnący się dalej, do chłopca obok. Wokół Shorel dostrzegł wiele twarzy. Smutnych, wychudzonych. Ale jedno było dla nich wspólne. Trzy czarne znaki wytatuowane na czole, tuż nad brwiami. Chłopiec znał ten znak. Wiedział już, gdzie się znalazł, a obrazy ostatniej nocy stawały się coraz wyraźniejsze. Został porwany. Niedługo stanie się niewolnikiem...

- Patrzcie no! - zawołał jakiś głos i Shorel odwrócił wzrok. Chudy, odziany tylko w skórzaną kamizelkę i krótkie spodnie łowca, uśmiechnął się do niego jadowicie, eksponując rząd czarnych zębów.

- Prawdziwy królewicz! - Zakołysało wozem, smagane batem konie zarżały. - Ciekawe, ile dadzą nam za niego panowie z Klucza, co Teo?

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Sorki, zrobiłam błąd.

Będę pamiętać.

Twoja porada jest szczególnie bardzo ważna. Jakby co, to wszystko jest poprawione do ostatniego wpisu z 1.09.

Prosiłabym jednak, żebyś zostawiała korekty. Gdy ich nie będzie, moderatorzy nie będą wiedzieli, czy opowiadanie było już poprawiane, czy nie, a to bardzo utrudni nam pracę - zamiast sprawdzać coś nowego, niepotrzebnie będziemy sprawdzali to samo po sobie.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.