Minęło kilka dni również okrytych siwizną chmur. Chodziłam zaspanymi ulicami Torunia. Mimo gwaru kamienic, ciągle miałam w uszach bicie tamtego dzwonu, gwizd i plusk, który po nim nastąpił...
Przez te kila dni robiłam wielkie nic. Nawet telefon miałam wyłączony, bo mi się rozładował, co zauważyłam dopiero dziś, gdy nie zadzwonił mi budzik o 7:00 i wstałam dokładnie cztery godziny później. Chyba miałam iść z jakąś durną sprawą do jeszcze durniejszego urzędu, ale co się odwlecze, to nie uciecze i może kiedyś pójdę, jeśli stwierdzę, że jestem dostatecznie wyspana, o.
Tymczasem zahaczyłam o Mózg. Weszłam, bo było mi zimno. Zamówiłam dużą kawę z cynamonem, co by mi ciepło było. Ludzie dookoła byli strasznie niemrawi i popijali Cappuccino. Wszyscy, jak jeden mąż.
Zamyśliłam się. Próbowałam włączyć rozładowany telefon, żeby chociaż sprawdzić, która jest godzina, ale ta próba zakończyła się niepowodzeniem. Zdjęłam szalik i przewiesiłam przez krzesło. Nagle za moimi plecami dostrzegłam ją. Znowu usłyszałam gwizd i chyba nawet dzwony, ale nieważne. Co ona tu robi, skoro w mojej jaźni uchodziła za topielca i męczyła nocami sumienie, że jej nie pomogłam?!
Przez te kila dni robiłam wielkie nic. Nawet telefon miałam wyłączony, bo mi się rozładował, co zauważyłam dopiero dziś, gdy nie zadzwonił mi budzik o 7:00 i wstałam dokładnie cztery godziny później. Chyba miałam iść z jakąś durną sprawą do jeszcze durniejszego urzędu, ale co się odwlecze, to nie uciecze i może kiedyś pójdę, jeśli stwierdzę, że jestem dostatecznie wyspana, o.
Tymczasem zahaczyłam o Mózg. Weszłam, bo było mi zimno. Zamówiłam dużą kawę z cynamonem, co by mi ciepło było. Ludzie dookoła byli strasznie niemrawi i popijali Cappuccino. Wszyscy, jak jeden mąż.
Zamyśliłam się. Próbowałam włączyć rozładowany telefon, żeby chociaż sprawdzić, która jest godzina, ale ta próba zakończyła się niepowodzeniem. Zdjęłam szalik i przewiesiłam przez krzesło. Nagle za moimi plecami dostrzegłam ją. Znowu usłyszałam gwizd i chyba nawet dzwony, ale nieważne. Co ona tu robi, skoro w mojej jaźni uchodziła za topielca i męczyła nocami sumienie, że jej nie pomogłam?!


