SMSowa miłość?  zobacz opis świata »

Dopis 18: Mogę? Martyna usiadła obok Adasia...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Mogę? - Martyna usiadła obok Adasia. Chłopak był smutny, zgrabione chude plecki i potargane włosy poruszyły serce Martyny.

- Mam coś dla Ciebie. - Dziewczyna wyciągnęła mały płaski pakunek owinięty kolorowym papierem.

- Prezentami go nie kupisz. - Głos Mikołaja zabrzmiał nad jej głową. Zignorowała go. Wiedziała, że namieszała w życiu Adasia, że wczoraj powinna za nim pobiec. Próbowała wczuć się w sytuację malca i postanowiła się poprawić.

- Otwórz. - Drżącym głosem powiedziała Martyna. Malec powoli odpakował prezent. Jego smutna twarz pojaśniała w uśmiechu, Mikołaj spoglądał zaskoczony na prezent i dziewczynę.

- Sama namalowałaś? - Na kartce formatu a4 Martyna narysowała Adasia i siebie jedzących lody i uśmiechających się. Postaci rysunkowe były bardzo podobne do oryginałów.

- Dziękuję! - Adaś rzucił się dziewczynie na szyję i zaczął ją całować.

- Ja muszę iść Adasiu, ale przyjdę po obiedzie. - Martyna tylko przelotnie spojrzała na Mikołaja i ruszyła do wejścia.

- Martyna! - Usłyszała głos lekarza i odwróciła się od drzwi. W tym momencie osoba wchodząca do sali nie zauważyła dziewczyny i z całych sił otwarła drzwi uderzając w chorą rękę pacjentki. Dziewczyna, aż usiadła taka była siła uderzenia. Czuła jak ręka jej pulsuje, po chwili ujrzała twarze personelu medycznego, następnie czarne zamazane koła i zemdlała.



***

Mikołaj bębnił palcami w blat biurka. Myślał o Martynie, która będąc jego pacjentką stawała się kimś milszym dla serca.

- Życie zawodowe w szpitalu, poza szpitalem życie prywatne. - Mikołaj wygłosił zdanie, którego nauczył się już pierwszego dnia praktyk w szpitalu. Teraz jako lekarz starał się je również stosować. Postanowił odwiedzić Adasia. Chłopak siedział na stołówce obok Martyny.

- Ta tu, czego? - Mruknął cicho pod nosem. Zobaczył obrazek i ucieszył się, że Martyna potrafi przeprosić. Chciał ją przytulić, ale nie mógł. W ostatniej chwili zawołał ją. Niestety dziewczyna została uderzona drzwiami. Szybko do niej pobiegł...

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.