Ludzie listy piszą...  zobacz opis świata »

Dopis 58:Mój przeklęty Znów mi się śniłeś ....

« poprzedni dopis
 

mgiełka 6

Od: 28.06.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 5,


Mój przeklęty



Znów mi się śniłeś. Spotkaliśmy się i zobaczyłam twoją twarz oświetloną promieniami słońca.Cóż, nie jesteś przystojny i nigdy nie byłeś. Nie jesteś księciem z bajki i masz mnóstwo wad. Raniłeś mnie.

a jednak... nie potrafię wyrzucić cię z serca. Każde wspomnienia o tobie jest wypalone niczym rozżarzonym prętem na mej duszy. To piętno, którego nie sposób się pozbyć. Widzę je codziennie, gdy patrzę w lustro, widzę swoich oczach, które naznaczone są bólem, widzę go tylko ja, pod fałszywą beztroską niebieskich tęczówek. Widzę długie blond włosy, no tak ty przecież chciałeś, bym zmieniła ich kolor. Widzę zalotny makijaż i kobiecy strój, a przecież jeszcze rok temu mało mnie to obchodziło, ubrana w wytarte dżinsy lub dresy czułam się sobą. Ubieram się tak, bo wiem, że lubisz taki styl, choć ciebie już nie ma...

Wszystko dla ciebie. Więc tak, znów mi się śniłeś. Ukradkowe spotkanie, tylko tyle, wiedziałam, że może nie być następnego. Ale nauczyłam się nie myśleć o przyszłości. Za bardzo mnie przeraża. Dotknąłeś mnie. Pogładziłeś włosy. Objąłeś, utonęłam w twych ramionach. Czy to naprawdę był sen? To bardziej rzeczywiste niż chora jawa. To bardziej prawdziwe, bo choć jesteś tylko snem, mogę poczuć twoje ciepło. I nie czuję żalu. To tylko urwane strzępki nieświadomości, jak działki narkotyku po którym budzę się zlana potem, nie mogąc odnaleźć spokoju ducha. Nie pomagają. To mnie zabija jeszcze bardziej. Ale ty i tak przychodzisz. W snach. I będziesz to robił prawda? Jak długo? Czy możesz mi powiedzieć?Kiedy w końcu pozwolisz mnie śnić o śmierci? Chcę umrzeć, mój przeklęty. Poczuć ciszę i nieświadomość umierania, tak niepodobną do tego, co czuję teraz. Zostaw mnie. Nie rań. Nie kochaj swoją chorą miłością, która zabiera mi już nawet godność... Odejdź, proszę...



Twoja

senna

niewolnica
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Przjmujące i dobitne! Takie lubię:)


wzruszyłem się...


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.